Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 27 czerwca 2026 00:31
Reklama

SPEŁNIŁA SIĘ W MEDYCYNIE – TERAZ MALUJE

W ubiegły piątek otwarto kolejną wystawę malarską w zamkowym krużganku. Nie jest to żadna nowość, bo krużganek to miejsce szczególnie stworzone na wszelkie ekspozycji, o czym wiedzą Pułtuszczanie, miłośnicy malarstwa i sztuk wszelkich

Tym razem w galerii zagościły obrazy Polki mieszkającej od lat we Włoszech, Aśki (Joanny) Mendys-Gatti, co ciekawe, dr medycyny dwu specjalizacji. Swoją przygodę z paletą i pędzlem rozpoczęła 15 lat temu, tak realizując swoje marzenia, jednocześnie szkoląc się w artystycznym kierunku. Malowała więc i wystawiała – we Włoszech, jak i poza ich granicami, brała udział w wystawach indywidualnych i zbiorowych w Europie, a nawet w Stanach Zjednoczonych.

Co jest tematykę obrazów artystki? Jakie stylistyki upodobała sobie najbardziej? "Jej twórczość to dziedzictwo sztuki europejskiej, przełomu XIX i XX wieku, ale tworzy także obrazy abstrakcyjne. Mimo iż stylistycznie nawiązuje do realizmu, i do impresjonizmu, to w jej pracach widoczne są też odniesienia do symbolizmu i koloryzmu. Jest znakomitą pejzażystką, która uwiecznia w swoich obrazach miejsca odwiedzane podczas licznych podróży, nie tylko po Europie, ale i po tak egzotycznych krajach jak Gwatemala. Obracając się w kręgach kultury śródziemnomorskiej, zafascynowana jest światłem i kolorami POŁUDNIA - maluje wspaniałe, pełne owoców lub kwiatów, martwe natury" – podał zebranym w zamkowym krużganku Wiesław Trzciński, opiekun wystawy.

- Miałam pragnienie malować już od młodych lat i podejmując wybór, gdzie pójdę, czy na medycynę, czy na ASP, pomyślałam, że jeżeli pójdę najpierw na medycynę, to jeszcze mogę zostać artystką malarką. Ta droga malarska jakoś szybko mi się układała, pierwszą wystawę miałam nad jeziorem Como - powiedziała Mendes - Gatti i wskazała obraz, który tamże wystawiała. Kolejna moja wystawa była już w Paryżu... A potem wszystko się już otworzyło na całą Europę. Moje prace powstawały wówczas w nocy, ponieważ pracując jako lekarz, nie miałam czasu malowania w ciągu dnia.

Spełniwszy się w medycynie, malarka pomyślała, że czas na sztukę, której się obecnie poświęca, myśląc o własnej galerii autorskiej.

Wernisaż przebiegał w miłej atmosferze; przy lampce wina i cukierniczych wyrobach zamkowych. Pułtuszczanie i przyjaciele malarki kontemplowali wystawione prace, rozmawiając z artystką-malarką.

Grażyna Maria Dzierżanowska


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama