Spotkałyśmy się, aby porozmawiać o najbliższej przyszłości pułtuskich seniorów zrzeszonych w SENIORZY-SENIOROM i wspomnieć o ich dotychczasowych aktywnościach. Obecnie grupa liczy 132 osoby (60*), wśród niej 24 mężczyzn i wciąż napływają nowi ludzie. – Ale jest taka sprawa, że niektórzy mają trudności z dotarciem do nas, na przykład seniorzy popławscy, mający problem z dojazdami do Pułtuska... - mówią panie.
Co czeka na seniorów w nowo otwartym lokalu? Wiesława Przygodzka: - Już działa KLUB BRYDŻOWY, został przeniesiony z salki w MCKiS. Chętni gry, także nauki - Jacek nas uczy - spotykają się w czwartki o 15:00. Mamy też zbiór różnych gier planszowych, mamy szachy, warcaby, scrabble. Kto się nudzi w domu, może do nas przyjść i wypełnić wolny czas grając, popijając kawkę czy herbatę, zrobioną w naszej kuchni. Mamy również zaczątek biblioteki, przyniosłam od siebie parę książek, takich czytadeł, musimy zdobyć jeszcze na nie jakieś półeczki czy regalik. Na zawieszenie czekają obrazy, lustra, dostaliśmy radio z kolumnami od naszej koleżanki...
Dodajmy, że panie są otwarte na wszelkie propozycje; będą je rozpatrywać i brać pod uwagę. – Ludzie muszą sami wiedzieć, co chcą tu robić, w jakich sekcjach się realizować. Dajemy im wolną rękę. Swoje miejsce już mamy, a jest jeszcze szansa na jedno pomieszczenie... - słyszę. Gdyby się tak zdarzyło, to byłoby miejsce na wieczory przy świecach, na spotkania poetycko-literackie i inne.
Członkowie STOWARZYSZENIA SENIORZY-SENIOROM mocno zaangażowani są w aktywności fizyczne. Teresa Zielińska: – Na stałe mamy basen, raz w tygodniu dla każdego chętnego (zajęcia realizowane z podziałem na grupy w ciągu czterech dni tygodnia), wodny aerobik, bardzo dobrze prowadzony, też gimnastykę z elementami jogi i tańce, obecnie zorganizowane prywatnie, no i mieliśmy szkolenia z cyfryzacji z panią Agnieszką. Było duże zainteresowanie.
- Staramy się – mówią panie – i wciąż jesteśmy zajęte wraz z liczną grupą aktywnych pań i panów, dzięki którym organizowane były spotkania świąteczne, wieczorki przy muzyce, wycieczki. Dzięki społecznej pracy naszych członków przystosowaliśmy nowo oddany lokal, naszą siedzibę. A wyglądał wprost tragicznie. Niełatwo było... Różne miałyśmy myśli na początku naszej działalności, przypuszczenia, że nam się nie uda. Najpierw było nas 12, potem 30, 50... A my mamy zasadę, że nic na siłę, nikogo nie namawiamy, nikogo nie zrażamy, czekamy. Na nasze comiesięczne spotkania, otwarte i informacyjne, przychodzi wiele osób. To czas, kiedy mogą się one wypowiedzieć w kwestii, co chcą robić, jakie mają propozycje.
Pytam o opłatę członkowską. Ta wynosiła 5 złotych miesięcznie, ale podczas rocznego zebrania sprawozdawczego padła propozycja o podniesienie opłaty do 10 zł na miesiąc - od lipca. Na tymże zebraniu również padła propozycja zrzutki na wykonanie podłogi w jednym z pomieszczeń. Uzbierano ponad 800 zł i podłoga już jest.
- Sponsorzy? Jako pierwszy odezwał się na naszą prośbę pan Andrzej Grabowski, potem panowie: Józef Łatyfowicz i Jan Kaczmarczyk. Pan Andrzej Gurgielewicz przekazał nam meble po PCK, pani Barbara Walaszek zasłony okienne, zaś z MILORDA dostałyśmy farby.
Wiele dóbr do lokalu wnieśli użytkowniczki i użytkownicy STOWARZYSZENIA.
A co w najbliższej przyszłości? Teresa Zielińska: - 8 lipca szykuje się jednodniowa wycieczka do Rucianego-Nidy, rejs statkiem, inne atrakcje. Mamy też w planach dwudniową wycieczkę- wrzesień/październik, ale jeszcze musimy ustalić, gdzie chcemy jechać. Mamy obiecane z RATUSZA, że będą pokryte koszty przejazdu, to ważne i nas cieszy. A co do kontynuacji aktywności, to będziemy przy tym, co się już sprawdziło – tańce, gimnastyka, basen, spotkania okolicznościowe w Kaskadzie. Wiesława Przygodzka: - No i twórczość artystyczna, sceniczna. Planujemy – z TAJAGĄ - nową sztukę dla seniorów, uczymy się jej. Niedawno byliśmy na PRZEGLĄDZIE MAZOWIECKIM, ale ze 130 grup wyłoniono tylko 19 – rywalizacja była olbrzymia. Pewnie byli lepsi od nas. Będziemy obecni na tegorocznych WIANKACH, zaśpiewa nasz Artystyczny Zespół Estradowy, zaś teatralny TAJAGA, powtórzę, będzie przygotowywać sztukę na jesień.
Grażyna Maria Dzierżanowska
