Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 30 marca 2026 20:18
Reklama

BON APPETIT W STREFIE Z ZIELONĄ KROPKĄ

BON APPETIT W STREFIE Z ZIELONĄ KROPKĄ
1

STREFA z zieloną kropką na końcu nazwy to nowo otwarta restauracja włoska przy ulicy Mickiewicza 36. Wnętrze lokalu estetyczne, obiekt doskonale zlokalizowany, kuchnia smakowita.


A kuchnia włoska to najbardziej popularna kuchnia regionalna na świecie. Dużo w niej warzyw, przypraw, pomidorów, parmezanu, oliwy i oliwek... Każdy z Polaków zna przynajmniej spaghetti, pizzę czy risotto, też panna cottę i tiramisu...


W kuchni włoskiej nie ma miejsca na ustępstwa w kwestii jakości składników i dodatków, stąd świeżość dań, chrupkość warzyw, orzeźwiający smak potraw i obłędny zapach.


Jesteśmy więc w krainie włoskich dań, w STREFIE. Zanim przyjrzę się, co na talerzach i jak smakują potrawy, rozmawiam z właścicielem restauracji, Włodzimierzem Żbikowskim, znanym pułtuszczanom z zamkowej kuchni. Siedzimy w estetycznie urządzonej sali na parterze (jest jeszcze górna sala z oknem, dzięki któremu goście obserwują przygotowywanie potraw i czują ich zapach). W dolnej sali znajduje się barek, wystawka deserów i ciast, a te pochodzą z Makowa Mazowieckiego, wyszukane, sławne na całą okolicę.


- Nasze menu to zupy, przystawki, sałatki, pasta, pizza, risotto, też desery (również dodatki – sos pomidorowy i czosnkowy, dodatkowy parmezan, dodatkowe oliwki i dodatkowa oliwa z oliwek) i menu dla najmłodszych. Także napoje bezalkoholowe, kawa/herbata, aperitif, piwo beczkowe i butelkowe, likiery, whisky, cognac, rum, wina białe, czerwone, musujące – wylicza pan Włodzimierz. – Nasza kuchnia? To mix, kuchnia włoska różnych regionów. Dania przygotowujemy z oryginalnych produktów, jak najświeższych. Zioła kupujemy w doniczkach, a mąkę sprowadzamy bezpośrednio z Włoch jak oliwę.


Nurtuje mnie jeszcze nazwa restauracji. Dlaczego STREFA., z zieloną kropką. Włodzimierz Żbikowski: - Każdy się pyta. I dlaczego zielona kropka. To chwyt marketingowy, no i strefa dobrego relaksu, smaku, miłego spędzenia czasu. Takiego lokalu brakowało w Pułtusku. Stworzyliśmy go, chociaż na początku myśleliśmy o kawiarni. A na czym nam zależy? Na uśmiechu, na przywitaniu gościa, na tym, żeby czuł się nieskrępowany, też na obopólnym zrozumieniu.


Pani Patrycja i pan Kamil wpadli do STREFY., by zorientować się, co restauracja oferuje, wyszli z pizzą na wynos. – Ciekawi jesteśmy włoskich dań ze STREFY., a szczególnie przyciągnęły nas pizza – mówi pani Patrycja. – Przystawki też są fajne, na przykład krewetki w winie, zupa crema di pomodoro e peperoni. Pan Kamil potwierdza słowa żony: - Mamy ten sam gust. Z żoną trzeba się zgadzać – śmieje się i wskazuje w karcie piwo książęce beczkowe. Zimne piwko na ten upał. – Ogólnie dobry pomysł z tą restaurację – dodaje pani Patrycja.


A co jemy my? Minestrone, krewetki w winie z włoskim pieczywem, gnocchi al pomodoro con mozzarella, chłodnik z ogórka i kopru włoskiego, z rzodkiewką i oliwą pietruszkową. Deser? Tiramisu i pana cotta. Lemoniada truskawkowa/arbuzowa/ brzoskwiniowa. Na powitanie – w dniu otwarcia - prosecco.


Feeria smaków, zapachów, świeżości, różności tekstur.


Bon appetit!


A z biegiem dni karta menu powiększy się o nowe potrawy, zapewnia szef.


***


STREFA. tel. 451 111 262, Pułtusk, ulica Mickiewicza 36.


Grażyna Maria Dzierżanowska




Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
NAJNOWSZE EWYDANIE
Tygodnik Pułtuski nr 13
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
OtoDrobne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama