Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 3 kwietnia 2026 04:43
Reklama

Konserwator się uparł - o drzewach i nowej ulicy

Trwają prace przy remoncie ulicy wokół rynku i to co już jest zrobione wygląda naprawdę dobrze. Roboty przesuwają się w kierunku fontanny. Tu właśnie dochodzimy do problematycznego momentu. Chodzi o ogromne stare jesiony, które stoją w pasie drogowym, a ich korzenie wystają ponad chodnik. To spowodowało wstrzymanie prac drogowych, bo płytami chodnika nie da się ich przykryć.

W poprzednim numerze Tygodnika drukowaliśmy list mieszkańca poruszający między innymi ten temat. Autor listu, podobnie tak jak większość z nas, jest przeciwko wycince drzew w naszym mieście. W ciągu kilku ostatnich lat poszło ich pod piłę naprawdę wiele, a w zamian w niektórych miejscach posadzono patyczki, które drzewami będą nie wiadomo kiedy. Zresztą niektóre z nich natychmiast uschły.

Wróćmy jednak do opisywanych jesionów. Dla piszącego list też był to trudny orzech do zgryzienia. Z jednej strony starych drzew szkoda, z drugiej są one sporą przeszkodą dla ważnej inwestycji. Zgody na ich wycięcie zdecydowanie nie wyraziła konserwator zabytków z inspektoratu w Ciechanowie Wanda Gołębiewska. Tygodnik poznał panią konserwator przy okazji rozbiórki szpitala zakaźnego. To bardzo stanowcza i bezkompromisowa osoba, a przy tym zagorzała miłośniczka tego, co w naszych wsiach i miasteczkach pozostało z przeszłości. Starych drzew również. Bo jakże one różne i o niebo piękniejsze od sadzonych wszędzie kulistych karzełków, które "zdobią" również nasz rynek. Dlatego zgody na wycięcie jesionów nie wydała! A gmina odwołała się do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Teraz sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia i czekamy. Co będzie jeśli konserwator utrzyma poprzednią decyzję? Rozmawialiśmy na ten temat z Andrzejem Grąbczeskim,-kierownikiem Wydziału Inwestycji, Rolnictwa i Pozyskiwania Środków Pozabudżetowych w Urzędzie Miejskim, który jak nas zapewniał, także jest przeciwnikiem wycinania drzew na potęgę. W tym jednak przypadku uważa, ze wygląd jesionów i wychodzące ponad chodnik korzenie ewidentnie wskazują, że drzewa "mają problem".  Było tu jeszcze jedno, wcześniej wycięte i jak się potem okazało, umierało od środka. Na razie inwestycja w tym miejscu została wstrzymana, a co dalej będziemy myśleć, jeśli jednak pani konserwator się uprze.

ED



Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
NAJNOWSZE EWYDANIE
Tygodnik Pułtuski nr 13
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
OtoDrobne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama