CZWÓRKA i mnie jest bliska. To w niej zdobywałam wiedzę, będąc dzieckiem, potem dziewczynką. Jakże to była inna szkoła niż obecna, tak różna, że po prostu nie do porównania.
Po tamtych latach wciąż noszę w pamięci obraz nauczycieli, którzy z kolei nosili w sobie wojenny strach, koleżanki i kolegów, ławki - w nich kałamarze z atramentem, szkolny ogród... Został mi po tamtych czasach wiersz, pomieszczony w MONOGRAFII wydanej z okazji sześćdziesięciolecia szkoły.
***
w małej głowie pełno wielkich myśli
chłopiec z tekturowym plecakiem
pomalowanym na czarno
dziewczynki z ciężkimi teczkami
ciemne fartuszki z białymi kołnierzykami
ciągną do CZWÓRKI
jeszcze ciepło, po co się uczyć?
jeszcze Narew kusi kąpielą
wygon zaprasza w zielony tunel
w ogrodzie pani Czulińskiej
owoce nabierają słodkiego soku
kwitną ostróżki, w południe więdną róże
gubią płatki, którymi Ania z Elą sypią w kościele
jeśli piątek albo wtorek
po kocich łbach podskakują konne wozy
cieszą się szyby w naszej szkole
albo płaczą patrząc na czarny orszak
z liliami ponad którymi trumna
której boją się dzieci
CZWÓRKA jest mi bliska jeszcze z innego powodu – to w niej byłam nauczycielką języka polskiego. Jakże to była inna szkoła od tej, do której ja uczęszczałam – na Kościuszki. Inne to już było grono nauczycielskie, inni uczniowie, inni rodzice.
` Dzisiejsza CZWÓRKA im. Ireny Szewińskiej to placówka, w której bywam. Kieruje nią Krzysztof Łachmański, z którym znamy się jeszcze z JEDYNKI im. Stefana Starzyńskiego. Ileśmy razem dróg przebyli - realnie i metaforycznie! Zapraszana na uroczystości i różnorodne aktywności szkolne – zawsze świetnie przygotowane, bywam w niej jako dziennikarka, jak 25 czerwca, w upalny dzień, AD 2026.
Oto przyzamkowy MANEŻ, miejsce godne dla wielkich pożegnań. Godzina szesnasta. – Ślubowanie klas pierwszych, w obecności – wcześniej – patronki szkoły, obecnie w obecności rodziny patronki, i zakończenie nauki to jedne z najważniejszych wydarzeń naszej szkoły. Uroczystości te są podniosłe, wzruszające i chwytające za serce, bo to koniec pewnego etapu nauki i życia, i rozpoczęcie nowego – tymi słowami zwrócił się do zebranych, w szczególności do braci uczniowskiej, dyr. Łachmański. Ci ósmoklasiści to grupa składająca się z 93 osób. – Naprawdę jesteście zgranym teamem, co było widoczne na wczorajszym balu, stąd wierzę, że wasze osiągnięcia egzaminacyjne będą równie dobre jak wasza wczorajsza zabawa. Tu dodam, że średnia wyników klasyfikacji w tym roku szkolnym w klasach ósmych, na zakończenie nauki, wynosiła 4,65 i jest o jedną dziesiątą wyższa od średniej ubiegłorocznych absolwentów. 54 uczniów na 93, czyli 58% ósmoklasistów, uzyskało tzw. świadectwa z czerwonym paskiem. Jest to wynik lepszy o 14% od ubiegłorocznych absolwentów. Gratuluję wam! I do zobaczenia. I mam dla was niespodziankę – uczniowie z czerwonym paskiem zaproszeni są na lody do LODZIARNI VaniLove przez szefa firmy DIAMOND HOUSE, Jakuba Kuziora. "Ciężka praca i trud włożony przez cały czas nauki zasługuje na wyróżnienie" napisał pan Jakub w liście do dyrekcji szkoły, dziękując jednocześnie nauczycielom za serce wkładane w naukę i wychowanie młodego pokolenia.
W ogólnej atmosferze pełnej serdeczności i życzliwości, zaprawionej humorem, nie zabrakło podziękowań dla rodziców. – Szanowni państwo rodzice. Współpraca z państwem to dla nas była przyjemność i ogromny zaszczyt. Państwa sugestie i rekomendacje często wprowadzane do praktyki szkolnej, doskonaliły jakość i skuteczność nauczycielskiej pracy ukierunkowanej na rozwój państwa dzieci. Życzę państwu, żebyście zawsze mogli być dumni ze swoich dzieci, nawet z ich najmniejszych sukcesów. Jestem dumny, że wspólnie dobrze ich wychowaliśmy.
Do nauczycieli K. Łachmański zwrócił się słowami: - Koleżanki i koledzy, dziękuję za trud, jaki codziennie wkładaliście w rozwój uczniów naszej szkoły, szczególnie za kształcenie i wychowanie dzisiejszych absolwentów. Oceniając ilość i jakość działań podejmowanych przez was w tym roku szkolnym dziękuję, że mogę pracować z tak świetnym zespołem. To dla mnie zaszczyt.
- Udało się wam osiągnąć bardzo wiele – powiedziała burmistrz Beata Jóźwiak. – Gratuluję, jesteście wszechstronnie uzdolnieni i myślę, że te osiem lat dało wam wiele do przemyślenia, wiele wiedzy i wiele cennych życiowych mądrości, które będziecie mogli wykorzystać w kolejnym etapie edukacji. Dodam, że pięknie uczestniczyliście w różnych wydarzeniach naszego miasta, zawsze mogłam na was liczyć.
Pięknie na kanwie tych wzruszających słów rozbrzmiała PIEŚŃ SZKOŁY. Popłynęły słowa:
To my, nasz szkoła,/To my, szkolna brać./To my wraz z mistrzynią/Biegniemy szybko w świat./Po zdrowie i siłę/ Na wiedzy sam szczyt./Po start w nowe życie/Prowadzisz szkoło nas Ty!
- Chwile spędzone w tej szkole wspominać będziemy z wielkim sentymentem. Nauczyliście nas, jak żyć i wykorzystywać własne zdolności. Podjęliście tytaniczny wysiłek, pogłębiając zasób naszej wiedzy, wzniecając w nas ciekawość świata. Jesteśmy dumni z tego, że stanowiliśmy cząstkę tej szkoły. Pułtuska CZWÓRKA wraz z niepowtarzalną atmosferą na zawsze pozostanie w naszej pamięci – powiedziała jedna z absolwentek szkoły im. Ireny Szewińskiej.
Zebrani z uwagą wysłuchali tych wzruszających słów, razem z nimi Hubert Kalinowski, prymus – średnia 6,00; utytułowani w konkursach - Wiktoria Andrzejewska, Alicja Siwkiewicz, Natalia Gulatowska, Wiktor Skrzydlak (I miejsce w kraju w Międzynarodowym Turnieju Szachowym), Wiktor Majewski i Mikołaj Górski (przez czas nauki nie opuścił ani jednego dnia w szkole).
Moja STARA CZWÓRKA, doprawdy, była inną CZWÓRKĄ niż obecna...
GRAża
