a piwonie...
a piwonie w czerwonym wazonie
już otwierają się
na nasz domowy świat
powoli – niepewne
u kogo piją wodę
na razie chylą się do
obrazu Atessy
pełnego rumianych jabłek
zbliżają się do ust K
gdy pije kawę
wystawiają płatki jak pszczoły czułki:
gdzie by tu skierować oczy
przykryte gęstą różowością?
nadsłuchując
spijają z naszych warg
rozmowy pełne westchnień
**************************
jeszcze chwila i włączą się do rozmowy
Grażyna M. Dzierżanowska
