Wstąpmy zatem do Action, Tedi i KiK, usytuowanych przy Daszyńskiego, blisko siebie, co dla klientów ma niekwestionowane znaczenie. Mogą zrobić zakupy niemalże w jednym miejscu – mają możliwość wyboru marketu, w nim produktów oraz tracą mniej czasu na zaopatrzenie.
Nie można powiedzieć, że świecą pustakami, jeśli chodzi o klientów, wręcz przeciwnie. Przyciągają pełne półki, więc szeroki, wszelki asortyment – jak mawiały nasze babcie: szwarc, mydło i powidło; ponadto niewygórowane ceny – kluczowy magnes; promocje i sezonowość artykułów. Wiadomo, że na długo przed halloween znajdziemy w nich dynie, czarownice, sztuczne szczęki i inne straszydełka, przed 1 listopada szeroki wybór zniczy i sztucznych kwiatów, przed Bożym Narodzeniem wszelkie świąteczne ozdoby, a przed Wielkanocą baranki, kaczuszki, barwne jaja z rożnych materiałów czy koszyczki. I tak przez cały rok, a już teraz, blisko wiosny, półki zapełniają się donicami, doniczkami i sprzętem ogrodowym. Co jeszcze ważne? Uwagę klientów przyciągają stosunkowo tanie produkty, które imitują droższe, a nawet takimi są w istocie, na przykład wyroby z drewna czy z wikliny, z porcelany/porcelitu/szkła jak misy, miski, kubki, kolorowe słoje, wszelkie świece, artykuły papiernicze… No i rotacja towaru, i częste nowości, które szybko znikają z półek.
Odpowiedź na pytanie, kto robi zakupy w tych sklepach, ciśnie się sama – wszyscy. W niewielkim mieście, w Pułtusku, gdzie o celebrytów raczej trudno, w skład tych WSZYSTKICH wchodzi cały przekrój społeczeństwa: młodzi i starsi, mniej zamożni i nie narzekający na brak pieniędzy, ale oszczędni lub doceniający walory wypróbowanych produktów. Też młodzież, robiąca zakupy np. na urodziny i zarazem selfie.
Niemiecki KiK lansuje się hasłem Kunde ist Konig, co na język polski przekłada się jako KLIENT JEST KRÓLEM. To motyw przewodni dyskontów tekstylnych. Czy tak jest w istocie? I czy także w marketach Action i Tedi klient jest królem? Mówi Emilia, młoda mama: - Tak! Zachodzę często do tych sklepów i czuję się tu dobrze, bezproblemowo. Dlaczego? Bo w takich marketach mam wszystko, najróżniejsze produkty pod jednym dachem, nie muszę biegać po sklepach, obsługa tu młoda, grzeczna i szybka, a towaru do wyboru, proszę, ile proszków i płynów do prania, płukania, perfum do pralek, ściereczek, gąbeczek. I niedrogich.
Przejdźmy do szczegółów – ACTION. Oto barwne półki rzucające się w oczy już od wejścia do marketu. Pracownice wykładają na nie nowy towar – piękne w kształcie, barwie i zapachu świeczki i okazałe świece w pojemnikach oraz ozdoby wielkanocne, których z biegiem dni będzie coraz więcej i więcej. Półek tu moc, wręcz zatrzęsienie, na nich setki produktów, ale wśród nich klient z łatwością dostrzeże te, o które mu chodzi. Wystarczy, że spojrzy w górę, nad półki, gdzie dostrzeże napisy informacyjne: spanie, zabawki, robótki ręczne, ścierki, świeczniki, mężczyzna, gotowanie/pieczenie, szkło, sprzątanie, przechowywanie, zabawki, przyjęcie i zdrowie…
Wśród półek z urządzeniami elektronicznymi, produktami papierniczymi, higienicznymi, odzieżowymi, spożywczymi oraz karmy dla zwierząt i ptaków sektor z towarem sezonowym – ten już budzi zainteresowanie klientów: różnorodne doniczki i olbrzymie donice, narzędzia ogrodnicze, konewki, wiadra, nasiona traw… Wzrok przyciągają również przedmioty charakterystyczne dla WALENTYNEK, najczęściej w - czerwonym kolorze. Na dłużej zatrzymuję się przy wyrobach z drewna – są ciekawe w formie - oraz przy naczyniach stołowych, przy misach porcelitowych(półporcelana) w różnych wielkościach i w zbliżonych do siebie zielonych barwach. – Polecam, polecam – zwraca się do mnie pani Jolanta - kupiłam w ubiegłym roku misy w zwierzęce motywy, w takie egzotyczne krajobrazy, ładnie prezentują się na stole i dobrze się przechowują.
I TEDI. To niemiecki dyskont niespożywczy o niskich cenach i olbrzymim asortymencie artykułów codziennego użytku. Tu przede wszystkim produkty do domu, do aranżacji wnętrz, zabawki, akcesoria biurowe, elektronika, narzędzia, towary imprezowe, kosmetyczne i drogeryjne, dla majsterkowiczów, produkty dla zwierząt. W Pułtusku, jak KiK, umiejscowiony w parku handlowym. Ogromna przestrzeń, wygodny dostęp do towarów i do kas. W jednej ze sklepowych alejek, przy akcesoriach oznaczonych hasłem GOTUJ Z KLASĄ rozmawiam z mieszkańcami Wyszkowa. – Nieczęsto tu bywamy, ale kiedy jesteśmy w Pułtusku, to zachodzimy. To dobrze zaopatrzony market, a dzisiaj w dodatku przeceny, artykuły po 5 złotych, po dwa pięćdziesiąt, po złotówce. Co kupujemy? Co nam w oczy wpadnie – mówi pan Szymon. A wpada łatwo z uwagi na to, że każdy z działów sklepowych jest odpowiednio zareklamowany, stąd hasła nad produktami: żeby nie musieć świecić oczami (nad dekoracyjnymi torebkami i pudełeczkami na prezenty), wszystko na Twoje przyjęcie, wszystko dla Twojego futrzaka, kłębom kurzu mówimy nie, gotuj z klasą czy w każdym z nas drzemie mały Picasso.
Wśród wielu półek wyławiam wzrokiem te prezentujące wyroby z drewna i wikliny, więc stołki, taborety o dizajnerskim kształcie, pudełka, misy, tace, koszyki, osłonki doniczkowe, wysokie lampiony. Są ciekawe przedmioty stanowiące wystrój wnętrz, np. oryginalne w kształcie i kolorze wazony, pełen wachlarz różnorodnych świec, szeroki zestaw wszelkich zabawek, też ozdoby wielkanocne. – Wiele produktów mamy przecenionych, obecnie kosztują 5 złotych, 2,50 czy nawet złotówkę, np. świece – olbrzymi wybór, zeszłoroczne ozdoby wielkanocne, drobny sprzęt kuchenny, inne. Nasze dzienne utargi świadczą o tym, że klienci korzystają i z przecen, i w ogóle z naszego towaru – mówi przemiła pani Paulina.
I KiK w Vendo Park, gdzie można się ubrać od stóp po głowę, w odzież zimową i letnią (bluzki, sukienki), też sportową (bluzy, dresy, kurtki, podkoszulki). Rozbudowany jest odzieżowy dział dziecięcy, również z zabawkami, z kapciami, z bielizną damską. Torebki damskie i na zakupy? Proszę bardzo. Też paski.
Łatwy dostęp do towaru pozwala klientom na dotarcie do szerokiej gamy prezentowanej odzieży i wybór najtrafniejszej. Market dysponuje przymierzalnią, co ważne dla osób chcących na miejscu przekonać się, czy wybrany produkt pasuje do ich sylwetek i czy mieści się w ich stylu i guście.
Prócz odzieży klient może liczyć na zakup przedmiotów do wystroju wnętrz, np. dekoracji naściennych, sztucznej zieleni i kwiatów, świec, zastawy stołowej. Moją uwagę przyciągnął estetyczny zestaw dla tych, którzy zajadają się… sushi.
No i obniżki ceny „- 15 procent od ceny na pomarańczowej metce – z Twoją kartą myKiK”.
***
Przyszłam do domu z zakupionymi polecajkami: pani Emilia poleciła mi płyn do prania - ręcznego i do pralek. W dużym pojemniku i niedrogi, wydajny i wypróbowany. Inna klientka tanie mydełko w retro opakowaniu do wywabiania plam, a znajoma różnorodne pojemniki do lodówki. Narzędzie pomocne do uprawiania kwiatów na tarasie sama wypatrzyłam. Te narzędzia ogrodnicze to nowe wzory, takich jeszcze nie było. Nabyłam również zestaw dobranych kolorystycznie świec w cenie 10 zł za cztery. Kto kupuje świece, ten wie, że to doskonały zakup.
Nie byłam w DEALZ (wywodzi się z Wielkiej Brytanii), w markecie usytuowanym w Vendo Park, też w Pepco (sieć wywodząca się z Wielkiej Brytanii, obecnie południowoafrykańska), znajdującym się poza parkiem handlowym.
Pewnie się tam jeszcze wybiorę.
Grażyna M. Dzierżanowska
































