Pani Milena napisała do naszej REDAKCJI: "Jestem niezmiernie zaskoczona Pani zainteresowaniem moją osobą i wdzięczna mamie za wspomnienie o moim hobby. Mieszkam na obczyźnie, gdzie poznałam miłość mojego życia, która stała się kotwicą i już nie wróciłam do domu".
Milena Czerwińska jest mamą dwu synków, niedawno urodziła drugiego, więc – jak pisze - "na ten moment zajmuję się domem i dziećmi".
Jej hobby? Pisze wiersze i małe formy prozatorskie. Ciekawe, wielotematyczne, nie pozbawione emocji, z duszą. Dziś prezentujemy utwór, zrodzony z tęsknoty za ojczystym krajem, za polska ziemią. "Wiersz BYLE CO jest mi niebywale bliski, za każdym razem wyciska łzy, jak HYMN Juliusza Słowackiego. Tęsknota za domem swojego czasu wyrwała z mych trzewi kilka takich wierszy" – napisała do nas p. Milena.
BYLE CO
otaczam się byle czym
byle czym aby grzało
na chwilę
na moment
byle jak
aby dzwoniło w uszach
zagłuszało głos w głowie
inne języki i jęki
inne noty i drżenia
bezbarwne oklaski
byle co
zagryzione byle czym
pospiesznie zalane cukrem
i inną bielą
nietykalną niezrozumiałą
Podała GMD
