Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 27 sierpnia 2026 06:17
Reklama
Reklama
PUŁTUSK WIDZĘ

OGRODU SERCE SZYBCIEJ ZABIŁO*

Warsztaty ceramiczne, w OGRODZIE MARZEŃ przy Świętojańskiej 17, trwają już od jakiegoś czasu. Prowadzi je artystka - ceramiczka Barbara Karasiewicz – Melerska. TYGODNIK odwiedził OGRÓD MARZEŃ w ubiegły wtorek – towarzyszył w nim uczestnikom – chłopcom i paniom – tworzącym obrazy o dowolnej tematyce

- My dzisiaj lepimy obrazki – informuje nas instruktorka Karasiewicz- Melerska. – Najpierw wywałkujemy płaszczyznę pod tło dla obrazu. Pracujemy z masą ceramiczną białą; temperatura wypału 900 stopni, a temperatura szkliwa 1100. Po wywałkowaniu płaszczyzny dodamy ramki, też z masy, zaś na płaszczyźnie będziemy lepić różne rzeczy, co komu przyjdzie do głowy. Tematyka dowolna, zależna od twórcy. Przyrządy? Wałki i wałeczki, pędzelki, nożyczki... Kolor będziemy nakładać dopiero za tydzień, kiedy obrazki będą wyschnięte. Będziemy je malować angobami, barwnikami zrobionymi na bazie masy ceramicznej; tak powstają różne kolory. Potem prace idą do pieca na dwa wypały, trzeba je będzie zbiskwitować na 900 stopni, następnie poszkliwić szkliwem bezbarwnym na 1000 stopni.

Ceramiczka sporo czasu poświęca na wytłumaczenie uczestnikom warsztatów, jak wykonać i ozdobić ramkę. Zwraca uwagę na to, by ramka była nieodłączną częścią samego obrazu, by współgrała estetycznie z tematem pracy.

A co o pracy twórczej mówią sami uczestnicy? Martyna Karwańska: - Ja "lecę" w kwiatuszki w dzbanku. Nutki? Przeszły mi przez chwilę przez głowę... Czy mam zdolności plastyczne? Myślę, że one są ukryte i że będę je tu odkrywać. Owszem, mam jakiś obrazek popełniony już dawno temu. Teraz, kiedy jest czas, postanowiłam się pobawić ceramiczną sztuką. A dzisiejszy obraz sprezentuję mężowi, zobaczę jego reakcję i jak będzie właściwa, to zostanie, a jeśli nie, to praca pójdzie do mojego pokoju.

Pani Ania: - Chyba jakieś kwiatki zrobię, tak będzie najłatwiej. Będą sobie rosły... A ramki wykonałam takie klasyczne. Mateusz: – W tej chwili robię takie zadrapania na płaszczyźnie, aby ramka się dobrze przykleiła. Na moim obrazie będzie gołąbek. Łukasz pracuje nad wykonaniem pieska z masy ceramicznej, spoglądając na rysunek czworonoga, sam wykonał projekt. – Fajnie tu jest – mówi. Piotruś tworzy statek na morzu, jeszcze nie wie, czy na spokojnym, czy na wzburzonym morzu. Tymoteusz to autor kubka, może będą na nim kwiatki. Ucho kubka już wykonał, udatnie, ale jeszcze nie wie, jak pokoloruje swój wyrób.

Barbara Karasiewicz – Melerska: - Niektóre z naszych zajęć są pracochłonne, inne mniej. Te pracochłonne są bardziej efektowne i ciekawe, a prace wykonywane dzisiaj są długofalowe.

Odchodząc z OGRODU MARZEŃ, pozostawiamy zadowolonych uczestników, twórców naprawdę niebanalnych prac. Będą z nimi pracowali jeszcze podczas dwóch kolejnych spotkań. Z dużą przyjemnością.

*Tytuł jest wersem piosenki zespołu DAAB

Grażyna M. Dzierżanowska


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama