Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 6 sierpnia 2026 23:17
Reklama
Reklama
KONKURS - MUZYKA. Jubileuszowe uderzenie Sexbomby – koncert 15 sierpnia przed legionowską Areną

Sexbomba ma 40 lat! Robert Szymański: „Jesteśmy uparci”

Zespół SEXBOMBA gra nieprzerwanie od czterdziestu lat i wciąż nie zwalnia tempa, udowadniając, że punk rock wciąż potrafi zaskakiwać. Album „Melodie z musztardą” zyskał szerokie uznanie zarówno wśród krytyków jak i najbardziej zagorzałych fanów.  Porwał też przedostatni album „Sztuczna inteligencja kontra prawdziwa głupota” zajmując wysoką pozycję na liście OLiS.  Z Robertem Szymańskim, wokalistą Sexbomby, rozmawiamy o początkach i o teraźniejszości...

Jak to wszystko się zaczęło?

Robert Szymański: Byliśmy kumplami z jednego, legionowskiego osiedla. Krzysiek Wiechowicz, Bogdan Kozieł, Bogdan Rogucki i ja. Wszyscy bardzo chcieliśmy grać w zespole. Najprościej było połączyć siły i tak właśnie postąpiliśmy. W latach 80-tych Legionowo było dość nieciekawym miejscem. Dominowały szarzyzna, nijakość i nuda. Fakt, że znalazło się wtedy w Legionowie czterech zawziętych punkowców było naprawdę niespotykanym trafem. Dla nas to było jak znalezienie kwiatu na betonie.

A potem koncerty i próby w domu kultury?

RS: To nie stało tak szybko, Przez jakiś czas robiliśmy próby w naszych mieszkaniach, a każdy z nasz mieszkał w bloku. Nieustanne problemy z sąsiadami i rodzicami. W takich warunkach powstały pierwsze utwory takie jak Betonowe Miasto i Alarm. Pamiętam, że od razu chcieliśmy grać własne utwory. To nas najbardziej odróżniało od innych, grających rówieśników, którzy sięgali głównie po covery. Inna sprawa to brak dostępu do instrumentów. Zresztą w latach 80 tych prawie wszystko było trudno dostępne...

To kiedy przyszedł przełom?

RS: Najpierw dostaliśmy się na próby do domu kultury popularnie nazywanego “Szmatą” przy ul. Zegrzyńskiej 4. Jego ruiny istnieją do dziś. Pierwsza rada jaką otrzymaliśmy od instruktora muzycznego - Andrzeja Pisarzewskiego brzmiała: nie palimy na scenie. Ja tę zasadę stosuję do dzisiaj. Myślę, że ówcześni pracownicy domu kultury, a zwłaszcza instruktorzy muzyczni mieli niezły polew słuchając naszych pierwszych prób. Zresztą po latach przyznali w rozmowach, że niejeden raz pokładali się ze śmiechu. Ale my byliśmy uparci i próbowaliśmy dalej. Kiedy w Jarocinie 1986 zagraliśmy koncert na dużej scenie wszystko się odmieniło. Dyrektor MOK-u kupił nawet nową perkusję, a my zaczęliśmy marzyć o nagraniu własnej płyty.

Robert Wilk / Robert Wilk

I nagraliście ich bardzo wiele, a ostatnio nagraliście właśnie covery.. Pozwolisz, że przeskoczymy teraz w czasie. Na Waszej  płycie z 2025 r, “Melodie z musztardą” znajdujemy m.in. przedwojenny przebój Eugeniusza Bodo. Skąd pomysł?

RS: Staraliśmy się na tej płycie pokazać, że muzyka łączy, daje radość, łagodzi obyczaje. Dlatego sięgnęliśmy po utwory znakomitych twórców polskiej muzyki z różnych epok.
 

Najstarszy utwór na tej płycie Już taki jestem zimny drań - kompozycja Henryka Warsa - liczy sobie 100 lat, a to w życiu piosenki jest naprawdę bardzo długo. Nie jest to utwór często coverowany, nie doczekał się zbyt wielu wersji. Po wojnie sięgnęli po niego zaledwie Bogdan Łazuka i Mieczysław Fogg. Natomiast wszyscy, albo prawie wszyscy Polacy znają melodię i słowa refrenu. To jest właśnie fenomen tej piosenki. Ona żyje własnym życiem. Mówi się, że obraz nakręcony do tego utworu jest najstarszym polskim teledyskiem, jaki w ogóle został nakręcony, dlatego że Eugeniusz Bodo wykonał ten utwór jako premierę w filmie “Pieśniarz Warszawy”. I właśnie fragment tego filmu został uznany za pierwszy polski teledysk w historii.

A Wasza wersja klasyka Tak…Tak… To Ja! Grzegorza Ciechowskiego. Skąd wybór?

RS: Uważam, że utwór ma bardzo aktualne przesłanie, bo w czasach, kiedy przestrzeń publiczna jest pełna hejtu, nienawiści, która aż wylewa się i bryzga z ekranów, to takie piękne słowa o tym, że zanim zaczniemy naprawiać świat, zatrzymajmy się na chwilę i spójrzmy w lustro na samego siebie. Weźmy oddech zanim klikniemy w klawiaturę albo porozmawiamy z drugim człowiekiem. Internet jest pełen ludzi przekonanych, że znają złoty środek na dosłownie każdy problem., ale to tylko złudzenie... specjalistów od wszystkiego...

Przez te wszystkie lata wielokrotnie zmienialiście skład, a jednak nadal istniejecie. Jaka jest Wasza recepta na długowieczność?

RS: Upór, konsekwencja i działanie. Sam się bardzo zdziwiłem, po przeczytaniu na wikipedii ilu muzyków grało dotąd w Sexbombie. A  przecież nie wszyscy są tam wymienieni... Od kilkudziesięciu lat trzon składu tworzę razem z basistą Piotrkiem Welcelem, a inni muzycy dookoła czasem się zmieniają. Powody tych zmian są tak różne,  jak różni są ludzie. Z niektórymi z byłych kolegów z zespołu mam doskonały kontakt z innymi nie mam żadnego... aktualny skład zepołu to: Piotr Welcel – bas, Adam Szymański – gitara, Piotr Pniak – perkusja i ja na wokalu, niezmiennie od 40  lat. 

Powiedz kilka słów o koncercie z okazji Waszego 40 lecia.

RS: Ten koncert odbędzie się w sobotę, 15 sierpnia na placu przy Arenie Legionowo. Wraz z Sexbombą zagrają nasi kumple z zespołów Cela Nr 3, The Bill i Zenek Grabowski. Całość poprowadzi Marek Wiernik – znakomity dziennikarz muzyczny i ojciec chrzestny polskiego punk rocka. Szykujemy kilka niespodzianek, wiec tym bardziej serdecznie zapraszam wszystkich moich sąsiadów – Legionowian... i nie tylko. Wiadomo mi, że trochę przyjezdnych też się pojawi :) Zdradzę, że podczas koncertu 15 sierpnia swoją premierę będzie miała winylowa wersja płyty “Alkohol”, która była dostępna dotąd wyłącznie jako kaseta i płyta kompaktowa. Mam nadzieję, ze to będzie gratka dla fanów. Przy tej okazji bardzo dziękuję wszystkim, którzy nas wspierali przez te 40 lat. Takich osób było naprawdę bardzo wiele, nam nadzieję, że z wieloma z nich zobaczę się pod sceną. Wasza redakcja zalicza się do tego grona. 

Dziękuję za życzliwość władzom mojego miasta, a w szczególności Prezydentowi Bogdanowi Kiełbasińskiemu za objęcie patronatem jubileuszowego koncertu Sexbomby. 

Naprawdę nie jestem w stanie wymienić wszystkich, ale dziękuję z całego serca i zapraszam 15 sierpnia na ten wyjątkowy koncert. Bądźmy tam razem.

Bardzo dziękuję za rozmowę, Życzymy dalszej wytrwałości oraz jeszcze wielu znakomitych płyt i pięknych koncertów.

RS: Dziękuję również i serdecznie pozdrawiam.

WOJCIECH GONDER

Zdjęcia: Wojciech Gonder

Rozmawiał Paweł Kozera

 

Dla czytelników mamy konkurs! 

Do wygrania są dwie winylowe płyty “Alkohol” zespołu Sexbomba.

Oto pytanie konkursowe:

W którym roku swoją premierę miała płyta “Alkohol” zespołu Sexbomba i ile lat minęło od daty tej premiery?

Dodatkowe punkty w konkursie można otrzymać za napisanie własnymi słowami o swoich doświadczeniach związanych z muzyką Sexbomby.
 

Czekamy na odpowiedzi na: [email protected] 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama