Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 16 lipca 2026 22:55
Reklama
Reklama

Czy pracownicy czyścili kanałki także z ryb?

Rewitalizacja z wędką w ręku

Rewitalizacja pułtuskich kanałków, która rozpoczęła się od czyszczenia koryta, usuwania mułu, śmieci i odpadów, przybrała dość nieoczekiwany obrót. Spacerowicze - świadkowie prac zwrócili uwagę na proceder, który z inwestycją publiczną ma niewiele wspólnego: odławianie ryb przez osoby zatrudnione przy modernizacji. Sprawą zainteresował się radny Rady Miejskiej w Pułtusku Adam Prewęcki, który po sygnałach od mieszkańców postanowił sprawdzić, co dzieje się w trakcie prowadzonych prac.

Państwowa Straż Rybacka potwierdza przypadki "łowienia" w trakcie prowadzonych prac.

Radny Prewęcki, chcąc wyjaśnić sprawę, skierował oficjalny wniosek o udostępnienie informacji publicznej do Państwowej Straży Rybackiej (PSR). Pytania dotyczyły interwencji w rejonie pułtuskich kanałków w okresie od 1 stycznia 2025 r. do 10 czerwca 2026 r. Odpowiedź, którą otrzymał radny i przekazał naszej redakcji, nie pozostawia złudzeń – na terenie inwestycji rzeczywiście dochodziło do naruszeń prawa. Z oficjalnej odpowiedzi komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Rybackiej w Warszawie wynika, że funkcjonariusze faktycznie podejmowali działania w rejonie rewitalizowanych kanałków.

"W trakcie prowadzonych prac przy rewitalizacji pułtuskich kanałków funkcjonariusze Państwowej Straży Rybackiej przeprowadzali kontrole osób znajdujących się na platformach, łodziach lub innym sprzęcie wykorzystywanym do realizacji tych prac." Łącznie stwierdzono cztery takie przypadki. Interwencje miały miejsce 25 kwietnia 2026 r. oraz 28 maja 2026 r.. Efektem działań strażników było nałożenie trzech grzywien w drodze mandatu karnego oraz udzielenie jednego pouczenia na podstawie art. 41 Kodeksu wykroczeń. Co ciekawe, mimo stwierdzonych naruszeń, PSR nie sporządzała w tym zakresie notatek służbowych.

Gdzie był nadzór inwestora?

To, że "coś było na rzeczy", potwierdziły fakty. Choć w odpowiedziach PSR nie znajdziemy nazwisk ukaranych pracowników, powstaje szereg fundamentalnych pytań, na które odpowiedzieć muszą inwestor oraz wykonawca robót. Jak to możliwe, że w trakcie trwania inwestycji publicznej, finansowanej z naszych podatków, pracownicy zajmują się odławianiem ryb zamiast wykonywaniem powierzonych zadań? Gdzie był nadzór budowlany inwestora – czyli Urzędu Gminy? Czy osoba odpowiedzialna za pilnowanie postępów prac nie zauważyła, że ekipy techniczne zamieniły narzędzia do sprzątania na sprzęt do łowienia? To pytanie zadajemy nie tylko wykonawcy, ale przede wszystkim przedstawicielom ratusza, którzy powinni dbać o to, aby proces rewitalizacji przebiegał zgodnie z założeniami i etyką pracy, a nie stał się okazją do "darmowego połowu".

Apel do Czytelników

Potrzebujemy od Was informacji i szczegółów. Prace trwały jak dotąd kilka miesięcy – PSR interweniowała jedynie dwa razy. Nie udało nam się ustalić, czy pracownicy ograniczali się jedynie do wędek, czy w grę wchodziło również używanie sieci, co w przypadku prac prowadzonych w okresach ochronnych byłoby rażącym naruszeniem prawa. Tego typu informacje są kluczowe, aby ocenić skalę problemu. Dlatego zwracamy się do Państwa, naszych Czytelników. Jeśli posiadają Państwo zdjęcia lub nagrania wideo dokumentujące takie właśnie "prace" ekip na kanałkach, prosimy o kontakt z redakcją. Gwarantujemy pełną dyskrecję. Zgodnie z Prawem prasowym, jako dziennikarze jesteśmy zobowiązani do ochrony tożsamości naszych informatorów – żadne dane nie zostaną ujawnione. Dysponując materiałami wideo z konkretnymi datami, będziemy w stanie zweryfikować, jak często dochodziło do tego typu incydentów i czy rzeczywiście mamy do czynienia z notorycznym łamaniem przepisów w trakcie realizacji miejskiej inwestycji. Tygodnik Pułtuski będzie wracał do tego tematu, aż do momentu wyjaśnienia, dlaczego nadzór nad modernizacją kanałków zawiódł w tak spektakularny sposób. Czekamy na Państwa sygnały ([email protected], tel. 512 405 978).

 

ZC

 

 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama