Duże to było wydarzenie nie tylko dla samej twórczyni, ale i dla miłośników jej poezji, i dla społeczności, w której żyje i pracuje. Lidia I. Lachowska jest autorką kilku tomików poezji; jej najnowsze dzieła to PŁACZ BOGA, też AMAZONKI. Zadebiutowała w 1981 roku na łamach "Tygodnika Ciechanowskiego".
– Zaczynałam pisać jako dziecko, ale nigdy nie miałam oficjalnego debiutu, ponieważ największymi, nawet nie krytykami, ale wręcz wrogami mojej poezji, byli rodzice. Dlaczego? Bo dla nich to było coś nieprzewidywalnego, coś, czego oni nie mogli kontrolować – powiedziała bohaterka spotkania i rozwinęła swoją myśl, odnosząc się do dramatycznych przeżyć rodziców podczas wojny i okupacji.
Spotkanie poprowadził Krzysztof Martwicki, poeta, pisarz, publicysta, już na wstępie podając powody uroczystości. – Mam dzisiaj niebywałą przyjemność poprowadzić spotkanie z Lidią Izabelą Lachowską, znakomitą poetką, a przede wszystkim kimś, kto ma ogromne serce. Gromadzą nas dzisiaj trzy sprawy: 35-lecie pracy twórczej Lidii, nowe książki: AMAZONKI i jeszcze ciepły PŁACZ BOGA oraz akcja charytatywna, wsparcie dwójki dzieci w ich leczeniu – Dominiki i Pawełka.
Celebra 35-lecia pracy twórczej wymagała laudacji. Tę wygłosił Krzysztof Martwicki, podając informacje dotyczące biografii poetki (m.in. te związane z Pułtuskiem i jego okolicą: urodzona w Pułtusku, szkoliła się w PSP w Przewodowie, potem w LO im. Piotra Skargi); jej osiągnięć (dr nauk teologicznych) i cech osobowościowych (wielkie serce, chęć niesienia pomocy potrzebującym).
Ci czytelnicy, którzy jeszcze nie znają twórczości p. Lidii, zapewne zapytają, czego mogą oczekiwać w twórczości Lidii Izabeli Lachowskiej? jakich treści, jakiej poetyckiej tematyki.
Na pytanie K. Martwickiego, skierowane do poetki jeszcze przed jubileuszowym spotkaniem: "Napisz mi, co uważasz w twojej twórczości i życiu w ogóle jako najistotniejsze, rzuć mi kilka takich haseł", autorka PŁACZU BOGA wymieniła: "Samotność współczesnego człowieka, przebodźcowanie i życie przez ekran, tęsknota za ciszą, dobrym i prawdziwym kontaktem, dziecko wewnętrzne i pamięć bólu, duchowość bez patosu, świat w kryzysie, ale jeszcze nie pozbawiony nadziei, codzienność jako miejsce objawienia, czułość wobec ludzi mimo rozczarowania światem".
Spotkaniu pięknie towarzyszyła Patrycja Anna Przychodzka, "absolwentka PSP w Przewodowie, która ukończyła amerykanistykę i filologię angielską na UW, a jej pasją są języki obce, muzyka, teatr". Z dużym zainteresowaniem wysłuchano kilku wierszy L.I. Lachowskiej, między innymi tych artystycznie podanych przez bliskie koleżanki poetki.
GMD
