W Pułtusku od tygodni narasta kryzys wodny. Hydrologiczna susza i dramatycznie niski poziom wód w warstwach wodonośnych uderzyły w miejskie studnie. Choć spółka PWiK dwoi się i troi, czyszcząc odwierty w trybie awaryjnym i budując nowe ujęcia, to na długofalowe efekty zapewne poczekamy miesiące. Tymczasem z kranów płynie ciecz, która budzi przerażenie. W sieci grzmi, ale w tym całym hałasie brakuje jednego, najważniejszego głosu – SANEPIDU. Przeszukaliśmy strony internetowe naszego urzędu w poszukiwaniu komunikatu Sanepidu – bez skutku. W Biuletynie Informacji Publicznej pułtuskich wodociągowców pwikpultusk.bip.org.pl w specjalnej zakładce „jakość wody” znajdujemy dwa dokumenty, stwierdzające przydatność wody do spożycia przez ludzi. Problem w tym, że to publikacje z września i października 2025 r. Innych, aktualnych nie ma...
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2017 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi nakłada na Sanepid obowiązek prowadzenia monitoringu oraz niezwłocznego informowania konsumentów o jakości wody, jeśli jej parametry nie spełniają wymagań. Zatem pytamy: gdzie znajdziemy aktualne badania przeprowadzone przez SANEPID?
Zgodnie z przepisami częstotliwość pobierania próbek przez Sanepid zależy od liczby mieszkańców oraz dobowego zużycia wody, które w przypadku Pułtuska przekracza 1000 m³. Taki wolumen nakłada na inspekcję ustawowy obowiązek niezależnego badania jakości kranówki co najmniej kilkanaście razy w roku, w równomiernie rozłożonych odstępach czasu. Mamy czerwiec, ostatnie komunikaty z oceny jakości wody publikowano jesienią ‘25. Co ważne – pół roku temu jeszcze nie było dramatu. A kiedy dochodzi do takich sytuacji, jakie obecnie mamy w Pułtusku, muszą zostać uruchomione dodatkowe mechanizmy kontrolne! Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 2017 r., pułtuski Sanepid ma ustawowy obowiązek natychmiastowego badania wody poza stałym harmonogramem. Kiedy? Przepisy (§ 22 ust. 1) mówią wprost o przypadkach „uzasadnionego podejrzenia, że woda nie spełnia wymagań” oraz „skarg konsumentów”. Brunatna ciecz w kranach i setki alarmujących sygnałów od mieszkańców to aż nadto, by uruchomić tę procedurę. Co więcej, paraliżująca obszary Mazowsza susza hydrologiczna oraz kryzys ujęć PWiK wprost wpisują się w treść § 24 rozporządzenia, który nakazuje dodatkowe kontrole w razie „awarii sieci lub innych zdarzeń, które mogą spowodować zmianę jakości wody stwarzającą zagrożenie dla zdrowia”. W obliczu zagrożenia Inspektor Sanitarny nie może czekać na ruch innych służb. Przepis § 19 obliguje go, by w razie stwierdzenia uchybień „niezwłocznie” wydał oficjalną decyzję i poinformował konsumentów. Czy SANEPID w obecnej sytuacji bada wodę w pułtuskich kranach? Gdzie znajdziemy informacje na ten temat?!
Mieszkańcy Pułtuska mają dość. Media społecznościowe zalewają zdjęcia wody o barwie mocnej herbaty. Spółka PWiK wydała kolejny komunikat, przyznając wprost, że nastąpiło „pogorszenie parametrów wody w miejskim wodociągu”. Wszyscy mówią, wszyscy pytają, spółka tłumaczy się suszą i wieloletnimi zaległościami w inwestycjach i modernizacjach. Głos zabierają radni i urzędnicy. Jakoś nie wybrzmiało do tej pory najważniejsze w obecnej sytuacji pytanie: czy woda płynąca z pułtuskich kranów poza tym, że jest brzydka, jest bezpieczna dla zdrowia?
Pytamy o pralki, zmywarki - a powinniśmy o zdrowie. To zdumiewające, jak przesunęliśmy granicę naszej tolerancji. Narzekamy na zniszczony sprzęt AGD i zatkane filtry. A przecież kluczowe pytanie, które powinno dziś paść z całą mocą, brzmi zupełnie inaczej:
czy to, co leci z kranów w Pułtusku, spełnia rygorystyczne wymagania jakościowe określone w polskim prawie? I dlaczego instytucja powołana do kontroli nie informuje na bieżąco? Czemu nie uspokaja – lub nie ostrzega mieszkańców w sposób jasny i czytelny?
Przed nami lato. Jeśli susza hydrologiczna się pogłębi, sytuacja z zaopatrzeniem w wodę w Pułtusku stanie się dramatyczna. Działania PWiK zmierzające do otwarcia nowych ujęć to proces na miesiące. Mieszkańcom należy się pełna, codzienna i transparentna informacja o stanie wody, którą piją i w której kąpią swoje dzieci. Pułtusk czeka na jasne, aktualne komunikaty Sanepidu.
ZCZ
