W odpowiedzi na te wyzwania, zarządcy nieruchomości coraz częściej sięgają po nowoczesne systemy monitoringu, które pomagają identyfikować sprawców wykroczeń i zwiększają kontrolę nad gospodarką odpadami.
Fotopułapki wyróżniają się przede wszystkim dyskretnym działaniem oraz możliwością rejestrowania obrazu zarówno w dzień, jak i w nocy. Dzięki czujnikom ruchu urządzenia uruchamiają nagrywanie wyłącznie w momencie wykrycia aktywności, co pozwala skutecznie dokumentować przypadki łamania przepisów. Ich zastosowanie może pełnić nie tylko funkcję dowodową, ale także prewencyjną — sama świadomość obecności monitoringu często skutecznie zniechęca do nielegalnego wyrzucania odpadów.
A podrzucających niestety nie brakuje, szczególnie gdy wiata śmietnikowa jest usytuowana dalej od okien albo śmietnik znajduje się w miejscu odludnym, np. obok cmentarza. gdzie wieczorem można podjechać i bez narażania się na konsekwencje podrzucić np. śmieci z budowy czy większego sprzątania na posesji. Zarządcy pułtuskich parafii od lat borykają się z tym kosztownym problemem. Cmentarnych śmieci i tak jest ogrom, przybywa plastikowych wieńców, kwiatów, wkładów do zniczy. Dlatego właśnie władze gminy podejmują zdecydowane kroki.
Wśród ostatnio podpisanych przez burmistrz Beatę Jóźwiak umów znajdziemy dwie dotyczące montażu fotopułapek na prywatnych posesjach - sąsiadującej z przycmentarnym śmietnikiem oraz wiatą śmietnikową na Starym Mieście. Właściciele nieruchomości, na których są zamontowane kamery z rejestratorami otrzymają roczną zryczałtowaną opłatę za prąd w kwocie 400 zł.
Nie są to zapewne ani pierwsze ani ostatnie takie umowy, więc strzeżcie się podrzucacze śmieci, bo mogą was czekać kosztowne konsekwencje.
ED











