Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 14 maja 2026 13:19
Reklama

Studnia wieloletnich zaniedbań

Pułtusk ma ogromny problem w wodą

Zmiany klimatu, długotrwałe okresy bez opadów powodujące ekstremalną suszę - to zjawiska, które od kilku lat się nasilają. Ubiegły tydzień pokazał, że Pułtusk absolutnie nie jest przygotowany na te nieuchronne zmiany. W latach wcześniejszych były jedynie uzasadnione apele o oszczędzanie wody w czasie letnich upałów, teraz sytuacja stała się naprawdę poważna. Kilka razy wstrzymano dostarczanie wody do pułtuskich odbiorców, nie było jej od 22, a potem od 19 przez całą noc. Gdy po kilkugodzinnej przerwie zaczynała lecieć z z kranów, większość mieszkańców i tak nie mogła z niej normalnie korzystać np. do prania czy zmywarki, nie mówiąc już o piciu, ponieważ była zanieczyszczona, ruda lub brązowa, pachniała też niezachęcająco. By napuścić jej do wanny, najpierw trzeba było zlać do kanalizacji sporą ilość takiej brunatnej cieczy, za co przecież odbiorcy płacą jak za ścieki, czyli słono.

Nic więc dziwnego, że na pułtuskich forach internetowych mieszkańcy nie kryli wzburzenia, pokazując zdjęcia i filmiki, pytając za co płacą i czy ktoś, w ramach rekompensaty za te utrudnienia, zmniejszy im rachunki.

Tymczasem nasza spółka - Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji (PWiK), apelowała o wyrozumiałość i cierpliwość, informując przy tym, że w związku z prowadzonymi działaniami mogą wystąpić przejściowe problemy z jakością wody. Przeprowadzone mają być planowane regeneracje studni, które powinny poprawić pracę całego ujęcia.

Pocieszający jest fakt, że 13 kwietnia 2026 r. PWiK podpisało umowę na odwiert dwóch nowych studni głębinowych na ujęciu wody Rybitew, co stanowi realizację planów inwestycyjnych rozpoczętych w roku 2025. Planowany termin rozpoczęcia robót budowlanych to 11 maja 2026, a odwiert dwóch kolejnych studni planowany jest na rok 2028.

Sprawa jest bardzo pilna, bo bez inwestycji problemy z wodą, a być może wkrótce również z kanalizacją, będą się powtarzać. Gminna infrastruktura wymaga nie tylko przysłowiowego gaszenia pożarów w sytuacji kryzysowej, ale długofalowo planowanych, wielomilionowych inwestycji.

W 2024 roku, na kilka miesięcy władzę w gminie przejęła Marzena Cendrowska, powołując od razu nowych prezesów spółek miejskich. Prezesi przygotowali raporty pokazujące w sposób ogólny kondycję spółek. Ówczesna prezeska PWiK Monika Branson podnosiła w swoim raporcie m.in. 

Pułtusk stoi przed poważnym zagrożeniem wynikającym z przestarzałej, liczącej 40-50 lat, niewydolnej i działającej na granicy swoich możliwości infrastruktury wodociągowo-kanalizacyjnej. Konsekwencje tego to zalewanie miasta, przerwy w dostawie wody pitnej, niskie ciśnienie w kranach oraz uciążliwe zapachy.

- Krytyczna sytuacja finansowa: Od 2020 roku PWiK notuje ujemne bilanse (strata na koniec 2023 roku wyniosła 1 705 455 zł), co przekłada się na problemy z płynnością finansową. Spółka ma trudności z realizacją nawet podstawowych zobowiązań, takich jak regularne wypłaty pensji pracowników. Obecna sytuacja uniemożliwia aplikowanie o środki unijne ze względu na brak środków na wkład własny, a banki odmawiają udzielania kredytów, co blokuje kluczowe inwestycje i modernizacje niezbędne do zapewnienia podstawowych usług.

Działania sprowadzały się jedynie do realizacji najpilniejszych napraw, często podejmowanych dopiero po wystąpieniu awarii, co pogłębiło kryzys firmy.

- Zaniedbania inwestycyjne: W poprzednich latach, mimo okresów sprzyjającej kondycji finansowej, spółka przeprowadziła zbyt mało inwestycji i modernizacji. Gdyby te działania były realizowane systematycznie i adekwatnie do osiąganych zysków, obecny brak środków nie doprowadziłby do tak trudnej sytuacji, w jakiej się teraz znajdujemy.

- Krytyczny stan stacji uzdatniania wody i studni głębinowych, kluczowych dla zaopatrywania mieszkańców w wodę, czyli rosnące ryzyko częstych przerw w dostawach:

Stacja uzdatniania wody: Zbudowana w latach 80-tych (ma ponad 40 lat) jest przestarzała i pracuje na granicy swoich możliwości. Zamiast przeprowadzać konieczną modernizację, przez lata ograniczano się jedynie do doraźnych napraw. Obecnie stacja wymaga całkowitej wymiany, a jej koszt szacuje się na 20 milionów złotych, co przekracza możliwości finansowe spółki.

Alternatywnie można rozważyć gruntowną modernizację infrastruktury, jednak z uwagi na fakt, że jedynym nowoczesnym elementem stacji są kilkuletnie falowniki, a pozostała część wymaga pełnej modernizacji, szacowany koszt takiego przedsięwzięcia wynosi 15 milionów złotych.

Niewydolne studnie głębinowe: PWiK korzysta obecnie z 6 przestarzałych studni, których wydajność spadła o połowę (ze 100-120 m³/h do około 50 m³/h). Większość z nich ma od 27 do 39 lat i jest silnie wyeksploatowana, co zwiększa ryzyko awarii i zagraża ciągłości dostaw wody. Studnie przekroczyły swój maksymalny czas eksploatacji wynoszący 25 lat i wymagają pilnej wymiany. Dodatkowo, brak optymalizacji pracy studni powoduje, że ich działanie wzajemnie się tłumi, co jeszcze bardziej obniża wydajność.

- Bardzo trudny stan oczyszczalni ścieków, wybudowanej w latach 70-tych. Większość sprzętu i budynków wymaga modernizacji. W budynkach jest wilgoć i zaczątki grzyba, dachy wymagają wymiany, a nieczynny komin demontażu, ponieważ może stanowić zagrożenie dla pracowników. Lista potrzebnych działań jest długa i obejmuje m.in.: wymianę ładowarki, naprawę nawierzchni jezdni na terenie oczyszczalni, instalację do higienizacji osadu, budowę wiat na odpady, oraz modernizację systemu sterowania. Ważne jest także wprowadzenie instalacji dezodoryzacji, aby zapobiec nieprzyjemnym zapachom. Przez ostatnie lata pracownicy radzili sobie nieustającymi drobnymi naprawami, ale kryzys osiąga masę krytyczną i grozi realnymi niebezpieczeństwami, takimi jak rozlanie się osadu, które w skrajnym przypadku może doprowadzić do skażenia środowiska.

Propozycje rozwiązań:

Pierwszy etap – co udało się zrobić, w ciągu 1,5 miesiąca:

- Nowa studnia: Rozpoczęcie działań mających na celu budowę nowej studni (której projekt z gotowy- mi pozwoleniami przeleżał 3 lata w szufladzie, z powodu braku środków na realizację, aż pozwolenia straciły ważność), w tym: odnowienie pozwoleń, znalezienie osoby do nadzoru hydrogeologicznego i inwestorskiego, zebranie ofert na odwiert studni, znalezienie rozwiązania sytuacji finansowej – wynegocjowanie z firmami płatności ratalnej. Odwierty rozpoczną się jeszcze w tym roku, w listopadzie.

- Audyt i optymalizacja: Zamontowanie wodomierzy na studniach, co umożliwi przeprowadzenie audytu i docelowo ich optymalizację, by poprawić jakość działania, do czasu aż będziemy w stanie wymienić je na nowe. Został również wybrany ekspert, który się tego zadania podejmie.

Do debaty nad raportem na sesji Rady Miejskiej, w październiku 2024, włączył się również specjalista hydrolog, który z pełnym przekonaniem twierdził, że studnie z których pobierana jest woda dla mieszkańców Pułtuska są już w znacznym stopniu wyeksploatowane. Po 25 latach amortyzacji taka studnia w każdej chwili może przestać działać. Stąd też alarmujące stwierdzenia o konieczności natychmiastowych działań.

Radni wtedy nieco bagatelizowali raporty o stanie spółek, mówiąc o czarnowidztwie, powierzchowności, apokaliptycznym tonie. Podnoszono wtedy, że gmina systematycznie wykonuje inwestycje wodociągowe i kanalizacyjne, zapominając chyba, iż problem tkwi dosłownie u źródła - czyli w studniach głębinowych i stacji uzdatniania wody. Powstają nowe odcinki wodociągów, do sieci przyłączane są kolejne bloki, całe osiedla, a infrastruktura ma kilkadziesiąt lat i po prostu nie da się tak dalej funkcjonować.

Kolejne studnie głębinowe mają powstać już w tym miesiącu i to cieszy, ale przed gminą i spółką ogromne i bardzo kosztowne problemy do rozwiązania. Bo mieszkańcy wciąż nie będą płacić za przestarzałą, latami nie modernizowaną infrastrukturę.

 

ED


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
NAJNOWSZE EWYDANIE
Tygodnik Pułtuski nr 19
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
OtoDrobne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama