Taki stan rzeczy dziwi Pułtuszczan, którzy dbają o groby swoich bliskich, stąd często odwiedzają nekropolię przy Kościuszki; tu też podczas świąt państwowych - przy mogile żołnierzy poległych w walkach o Pułtusk podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku - odbywają się patriotyczne spotkania.
Zadziwia przede wszystkim brak bramy od strony chodnika; brak jej również w pobliżu kontenerów na cmentarne śmieci. Niezbyt jasne wydaje się też obecne rozwiązanie ogrodzenia przy zadbanej mogile żołnierskiej. "Czy to ostateczny kształt ogrodzenia kopca?" – pyta nasz ROZMÓWCA. "Jeśli tak, to mogiła powinna być wygrodzona z terenu cmentarnego, tak uważam, znając zadbane nekropolie na Mazowszu. Mnie dziwi ten cmentarz bez bram, ale ja mam jeszcze kilka zastrzeżeń co do estetyki tego miejsca, a dokładnie o brak utwardzonych alejek. Ludzie ratują się przed błotem na własną rękę i dlatego mamy taki nieład na bocznych ścieżkach. A nieporządek przy kontenerach robią sami Pułtuszczanie, wrzucają śmieci gdzie popadnie albo porzucają je przed pojemnikami. Ja pochodzę z pułtuskiego powiatu, znam wiejskie cmentarze i one są o wiele bardziej zadbane".
GMD











