Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 10:20
Reklama

Lata mijają a mieszkańcy płacą

Czy da się przerwać to cenowe szaleństwo?
Biorąc pod uwagę wysokość opłat, można śmiało powiedzieć że tu się mieszka JAKBY LUKSUSOWO
Biorąc pod uwagę wysokość opłat, można śmiało powiedzieć że tu się mieszka JAKBY LUKSUSOWO

Powracamy do tematu ogromnych rachunków za ciepłą wodę w kamienicy przy ul. Rynek 46/48, o którym obszernie pisaliśmy już w roku 2021, chcąc pomóc zrozpaczonym mieszkańcom. To tylko jeden z przykładów, bo na tzw. Wyspie i w innych częściach miasta rachunki grozy można mnożyć.

Już kilka lat temu odbyło się spotkanie mieszkańców w tej sprawie z ówczesnym burmistrzem Wojciechem Gregorczykiem, były obietnice wyjaśnienia przyczyn tak ogromnych opłat, ale nic od tamtej pory nie zostało zrobione, a mieszkańcy dalej płacą. W roku 2021 wpisywano w ich rachunki wysokie uchyby wody. Administracja tłumaczyła, że są to niedobory licznika głównego zimnej wody w budynku Rynek 46/48 oraz węzła Piotra Skargi 37A i B. Uchyb to po prostu różnica między ilością wody dostarczonej do budynku przez PWiK i zmierzonej przez wodomierz główny, a ilością wykazaną przez liczniki zamontowane w lokalach i pomieszczeniach wspólnych. Specjaliści twierdzą, że wady techniczne liczników lokalowych mogą spowodować różnicę w pomiarach wynoszącą nawet 10-15 % ilości wody rozliczanej i jest to tak zwany uchyb dopuszczalny. Tymczasem w tej wspólnocie, w rozliczeniach za poszczególne kwartały 2020 roku, uchyb zimnej wody do podgrzania wynosił nawet 46, 45%, czyli ponad 32 metry sześcienne! Konsekwencją tego były dopłaty dla mieszkańców. I tak, lokatorka zajmująca niewielkie mieszkanie, zamieszkująca w nim samotnie, dostała informację o dopłacie w kwocie 200 zł, natomiast inny mieszkaniec tego budynku podobno nawet 500 zł!

Wtedy to interpelację na ten temat składał radny Michał Górecki, uzyskując następującą odpowiedź burmistrza Wojciecha Gregorczyka:

- Przyczyn może być wiele - mówił burmistrz na sesji 29 kwietnia 2021. - Przede wszystkim chcemy sprawdzić stan techniczny wszystkich liczników i urządzeń. Na dzień jutrzejszy (30 kwietnia) została przewidziana robocza inspekcja przedstawicieli TBS-u, PEC-u i dodatkowo jeszcze PeWiK -u. Udadzą się, żeby zobaczyć, czy wszystkie liczniki rzeczywiście są zalegalizowane i jaki jest ich stan. Technicznie o wygląda tak, że ciepła woda płynie z kotłowni, która jest zlokalizowana na placu Teatralnym. Ta ciepła woda jest opomiarowana, PEC ma liczniki PeWiK-u. Woda dopływa do węzłów i nie trafia do mieszkań, tylko najpierw do wymienników w poszczególnych budynkach i dopiero jest przekazywana do poszczególnych mieszkań. PEC płaci PWIK za zużytą wodę, a jednocześnie oblicza i przedstawia TBS - owi jako administratorowi rachunki za podgrzanie tej wody. TBS gromadzi informacje od poszczególnych zarządców  budynków wspólnot i następnie jest to rozpisywane na poszczególne lokale. Niepokojące jest to, że w poszczególnych miesiącach istnieją dosyć znaczne różnice pomiędzy wskazaniami liczników, które dostarczają wodę przez PWIK dla PEC-u, a odczytami, które podają nam zarządcy poszczególnych budynków. To musi trochę potrwać, żebyśmy mogli skutecznie to wyjaśnić. Poczekamy, zobaczymy jak potoczy się ta jutrzejsza inspekcja i kolejne nasze spotkania. Zdarzały się również awarie i jest taka opinia, że metrami wody, które wypłynęły z instalacji zostali obciążeni mieszkańcy. Ustaliliśmy jednak, że te koszty zostaną pokryte przez Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej.

A już po zapowiadanej inspekcji burmistrz odpisał radnemu:

Mając na uwadze bardzo wysoka cenę podgrzania 1m3 wody, pracownicy TBS, wraz z przedstawicielami PEC i PWiK, w dniu 30 kwietnia br dokonali przeglądu całej instalacji wodociągowej. Podczas wizji lokalnej nie zostały stwierdzone żadne nieprawidłowości w działaniu urządzeń pomiarowych, jak również w całej instalacji doprowadzającej wodę.

Tak było, a jest jeszcze gorzej. Teraz dopłaty dla mieszkańców wynoszą nawet ponad 1000 zł, ale tym razem nie z powodu niedopuszczalnych uchybów, tylko horrendalnych cen podgrzanej wody. Stawka za podgrzanie 1 m³ wody w IV kwartale 2025 r. wyniosła tu aż 227,94 zł! Jest to kwota o ponad 100% wyższa od średnich cen rynkowych w województwie mazowieckim (60–110 zł) w analogicznym okresie.

Niedawno spotkałam się z mieszkańcami tego budynku, którzy są załamani i bezradni. Od lat mówi się im o stratach związanych z przestarzałą infrastrukturą grzewczą, o tym że są właściwie na końcu węzła grzewczego, stąd mają najwyższe opłaty, ale wszystko ma swoje granice.

- Za mieszkanie 60 metrów płacę co miesiąc 1600 zł opłat, pobierają wysokie zaliczki na ogrzewanie, a i tak przychodzą ogromne dopłaty. Niedługo tylko na wodę i ogrzewanie będziemy pracować – mówią lokatorzy z ul. Rynek 46/48.

Dochodzi już do kuriozalnych sytuacji, w których mieszkaniec często wyjeżdżający i przez większość roku nie korzystający z lokalu, również dostaje kilkaset złotych dopłaty. W innej rodzinie starają się oszczędzać w ten sposób, że kąpią się poza domem, u córki mieszkającej gdzie indziej albo w pracy, a dopłaty i tak przychodzą, i to ogromne. Tak dalej nie da się żyć! Nadziei na unormowanie tej absurdalnej sytuacji nie daje także odpowiedź jaką uzyskał ostatnio z Przedsiębiorstwa Energetyki radny Miejski Adam Prewęcki. Przytaczamy wpis z jego fb:

Drodzy Mieszkańcy Wyspy, otrzymałem odpowiedzi z Urzędu Miasta oraz z PEC w sprawie bardzo wysokich rachunków za podgrzewanie ciepłej wody. Z dokumentów wynika jasno: Zużycie energii cieplnej w ostatnich latach praktycznie się nie zmienia. Nie było awarii ani nieprawidłowości, które tłumaczyłyby wzrost kosztów. Jednocześnie potwierdzono, że im mniejsze zużycie wody, tym droższy jest 1 m³. Co ciekawe, w odpowiedzi z Urzędu Miasta wskazano również, że nie da się określić minimalnej ilości zużytej wody, przy której rachunki byłyby niższe. A przecież podczas komisji Rady Miejskiej radnym przedstawiono informację, że wysokie rachunki wynikają właśnie z niskiego zużycia wody przez mieszkańców. Czyli mieszkańcy słyszą, że rachunki są wysokie, bo zużywają za mało wody... a jednocześnie nie da się wskazać, ile tej wody trzeba zużyć, żeby było taniej.

Trudno to nawet skomentować. A  skoro nie ma nadziei, że coś zmienimy tutaj, apelując do władz gminy i administracji, by podjąć kolejną próbę pomocy mieszkańcom, kierujemy wniosek o interwencję w tej sprawie do Wojewody Mazowieckiego, zwracając uwagę na następujące nieprawidłowości:

Na podstawie relacji mieszkańców, oraz analizy 14 dokumentów rozliczeniowych (faktur i zawiadomień) przekazanych Redakcji przez mieszkańców, można zauważyć szereg anomalii, które wskazują na poważne nieprawidłowości w zarządzaniu energią cieplną przez TBS Pułtusk Sp. z o.o.:

1. Ekstremalnie wysokie koszty podgrzania wody: Stawka za podgrzanie 1 m³ wody w IV kwartale 2025 r. wyniosła aż 227,94 zł. Jest to kwota o ponad 100% wyższa od średnich cen rynkowych w województwie mazowieckim (60–110 zł) w analogicznym okresie.

2. Prawdopodobna techniczna dysfunkcja węzła cieplnego: dokumentacja wykazuje, że do podgrzania 21,10 m³ wody zużyto 27,266 GJ energii. Oznacza to zużycie na poziomie 1,29 GJ/m³, podczas gdy standardy techniczne i normy efektywności dla budownictwa wielorodzinnego oscylują w granicach 0,25–0,40 GJ/m³. Tak drastyczne odchylenie wskazuje na potężne straty przesyłowe lub awarię systemu, za którą finansową odpowiedzialność TBS bezprawnie przerzuca na mieszkańców.

3. Niepokojąca dynamika wzrostu: W ciągu zaledwie 18 miesięcy stawka za podgrzanie wody wzrosła ze 123,81 zł (II kw. 2024) do 227,94 zł (IV kw. 2025). Jest to wzrost o blisko 85%, który nie znajduje uzasadnienia w taryfach zatwierdzanych przez Prezesa URE.

4. Brak transparentności i błędy w dokumentacji: Zarządca w oficjalnych pismach przyznaje się do "pomyłek pisarskich" w metodologii obliczeń, co przy tak skomplikowanych i kosztownych rozliczeniach budzi uzasadnione wątpliwości co do rzetelności całego systemu księgowego spółki.

Zdaniem wnioskujących mieszkańców następujące kwestie wymagają wyjaśnienia w toku kontroli:

1. Czy Gmina Pułtusk sprawuje należyty nadzór właścicielski nad TBS Pułtusk Sp. z o.o. w zakresie optymalizacji kosztów utrzymania zasobów mieszkaniowych?

2. Czy system rozliczeń ciepła w węźle "Piotra Skargi 37AB" jest zgodny z art. 45a Prawa energetycznego, który nakazuje uwzględnianie efektywności energetycznej?

3. Z czego wynika czterokrotne przekroczenie normatywnego zużycia energii (GJ) na podgrzanie metra sześciennego wody i dlaczego kosztami tymi obciążani są lokatorzy, a nie podmiot odpowiedzialny za sprawność techniczną instalacji?

W załączeniu przesyłamy dokumenty rozliczeniowe przesłane do Redakcji przez mieszkańców. Prosimy o poinformowanie Redakcji o podjętych krokach kontrolnych.

Do sprawy będziemy oczywiście powracać po uzyskaniu odpowiedzi.

ED/ZCZ


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
NAJNOWSZE EWYDANIE
Tygodnik Pułtuski
Reklama
Reklama
Reklama
OtoDrobne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama