A nasza rzeka po raz pierwszy od ostatnich kilkunastu lat doczekała się prawdziwej zimy, co bardzo korzystnie wpłynie na jej lekki powrót do normalności, ponieważ spływające wiosną kry oczyszczą w jakimś stopniu zatory trzcinowe i chwasty wodne w niektórych kanałach wypływowych. Tak nam napisał prezes Stowarzyszenia Nasza Narew Stanisław Wasilewski, od którego również wierszyk na dzień dobry. Zdjęcia zrobione w Strzyżach i Gzowie, autorstwa Roberta Witkowskiego.
Zima nad Narwią
Pójdę nad Narew chłonąć ciszę
w mojej maleńkiej rodzinnej wiosce
która otula barwami szronu
budzący się narwiański krajobraz
Rozejrzę się po uśpionych trzcinach
dotknę chropowatej kory sosny
otulonej miękkim puchem śniegu
i wrócę myślami do dzieciństwa
Zaczerpnę łyk świeżego powietrza
z posrebrzałej mgły nad taflą
i siądę na starym pomoście
sycąc się zapachem brzozowej wilgoci
Poczekam aż słońce w krwistej opończy
zniknie za olchami rosnącymi nad Narwią
i pójdę do świateł i do ludzi
siwą mgłą cały spowity
A jeśli nie zdołam wrócić
mniej mnie w opiece
Święty Jeleniu
z krzyżem na porożu
Stanisław Wasilewski-Stowarzyszenie Nasza Narew

















