Ostatnie dni przyniosły mieszkańcom powiatu pułtuskiego prawdziwie srogą zimę. Intensywne opady śniegu i temperatury spadające do poziomu -15°C dla wielu z nas oznaczały jedynie konieczność założenia cieplejszej kurtki. Jednak dla setek zwierząt w wiejskich zagrodach naszego powiatu, te same mrozy stały się walką o przetrwanie, której bez pomocy człowieka nie miały szans wygrać. Scenariusz od lat pozostaje ten sam: pies uwiązany na krótkim łańcuchu, rozpadająca się buda bez słomy, a zamiast niej – blaszana beczka, która w tych warunkach staje się lodową pułapką, a nie schronieniem.
Gorzka refleksja nad tradycją
Zaledwie trzy tygodnie temu w naszych domach świętowaliśmy Wigilię. W wielu gospodarstwach na terenie powiatu pułtuskiego wciąż żywy jest piękny, stary zwyczaj: po uroczystej wieczerzy gospodarze wychodzą do obory, stajni, by podzielić się ze zwierzętami opłatkiem. Wierzymy, że w tę jedną noc stworzenia mówią ludzkim głosem, a ten gest ma być wyrazem wdzięczności i wspólnoty wszystkich istot żywych. Taka tradycja. A często bywa tak, że obok świątecznych iluminacji ozdabiających domy i obejścia, przy budzie na łańcuchu stoi pies, sam nad miską lodu, w której woda zamarzła na kość przed wieloma godzinami. Stoi w odchodach, na mrozie, drżąc z zimna, podczas gdy my w ciepłych domach mówimy o miłosierdziu. Taka tradycja...
Musimy zadać sobie pytanie: czy nasza wiara i przywiązanie do zwyczajów kończą się na progu domu, czy potrafią przełożyć się na realną opiekę nad czworonogiem, który jest od nas w pełni zależny? Wielu z nas często i chętnie odwołuje się do nauk św. Jana Pawła II. Papież Polak wielokrotnie przypominał, że nasza władza nad światem nie jest absolutna, lecz jest formą opiekuńczego włodarstwa. Przypomnijmy dwa istotne przesłania Ojca Świętego:
"Zwierzęta, jako stworzenia Boże, w swym istnieniu Go wielbią i dają Mu chwałę. Także człowiek winien im życzliwość i wdzięczność". W innym miejscu Papież upominał: "Wszelka samowola w szafowaniu stworzeniami, żywymi czy nieżywymi, jest moralnie niedopuszczalna".
Jeśli jednak te słowa J.P.II dla kogoś są nieprzekonujące, warto wrócić do prostej, ale niezwykle surowej prawdy z literatury światowej. Antoine de Saint-Exupéry w "Małym Księciu" zapisał sentencję, która powinna być mottem każdego, kto bierze psa, kota czy inne zależne zwierzę pod swój dach: "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś". Ta odpowiedzialność nie znika, gdy temperatura spada poniżej zera. Wręcz przeciwnie – wtedy staje się sprawdzianem naszego człowieczeństwa.
Alarm w sieci, realna pomoc w terenie
Gdy termometry pokazały krytyczne wartości, mieszkańcy z terenu Gminy Pokrzywnica skupieni wokół grupy "SOS dla zwierząt Pułtusk i okolice" podjęli natychmiastowe działania. Rozpoczęto rozmowy z Powiatowym Lekarzem Weterynarii, urzędnikami z Pokrzywnicy oraz tamtejszą Policją. Kluczem do sukcesu okazała się postawa kierującej komisariatem w Pokrzywnicy, kom. Joanny Bronowskiej. Dzięki jej otwartości na realne zagrożenie życia psów, policjanci przez cały mroźny weekend patrolowali wsie. Nie były to jedynie suche formalności – mundurowi informowali, pouczali, a tam, gdzie sytuacja tego wymagała, zdecydowanie upominali właścicieli, wymuszając poprawę warunków utrzymywanych na mrozie psiaków.
Prawo mówi jasno: to zbrodnia
Tak zwana "ustawa łańcuchowa" została zawetowana przez prezydenta, jednak nie oznacza to, że wobec tego pies zamarzający na łańcuchu przy rozpadającej się budzie, bez garstki słomy nie ma prawnej ochrony! Należy z całą mocą podkreślić, że pozostawienie zwierzęcia w takich warunkach nie jest jedynie "zaniedbaniem". Polski Kodeks Karny w art. 35 jasno określa, że znęcanie się nad zwierzętami jest przestępstwem. W przypadku, gdy sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem – a za takie z pewnością można uznać skazanie zwierzęcia na powolną śmierć z wychłodzenia w męczarniach – grozi kara pozbawienia wolności do lat 5.
Gmina Pokrzywnica wyznacza pozytywne standardy
Wójt gminy Pokrzywnica zamieścił na stronie urzędu jednoznaczny komunikat: "Urząd Gminy w Pokrzywnicy przypomina, że w okresie zimowym i przy dużych mrozach właściciele i opiekunowie zwierząt są zobowiązani do zapewnienia im odpowiednich warunków bytowych. Zwierzęta powinny mieć zapewnione schronienie chroniące przed zimnem i opadami, stały dostęp do niezamarzającej wody oraz odpowiednią ilość pożywienia. Przypomina się, że utrzymywanie zwierząt w warunkach zagrażających ich zdrowiu lub życiu stanowi naruszenie przepisów ustawy o ochronie zwierząt i może skutkować odpowiedzialnością prawną". To nie jest pierwszy sygnał troski o zwierzęta w tej gminie. Na tle innych samorządów powiatu pułtuskiego, Pokrzywnica najwyraźniej wyróżnia się – to tutaj na urzędowej stronie od dawna funkcjonuje zakładka "Adoptuj psa".
Efekt wspólnych działań: pomyślne efekty
Mobilizacja mieszkańców i służb przyniosła wymierne skutki. Po dwóch dniach intensywnych patroli, aktywiści z "SOS dla zwierząt" przekazali krzepiące wieści: Jesteśmy szczęśliwi po dzisiejszym objeździe okolicznych wsi. Praktycznie we wszystkich zagrodach widać zmiany, psy są uwolnione z łańcuchów, zabezpieczane przed oczywistym ryzykiem zamarznięcia. Mieszkańcy współpracują z Policjantami, którzy patrolowali okoliczne wsie przez mroźny weekend".
W imieniu "SOS dla zwierząt... Redakcja Tygodnika Pułtuskiego przekazuje serdeczne podziękowania dla kierowniczki pokrzywnickiego komisariatu policji oraz policjantów patrolujących wsie, za ich wrażliwość i skuteczne działania. Dziękujemy wójtowi i gminnym urzędnikom za aktywne podejście do problemu i przypominanie o obowiązkach moralnych i prawnych.
Mamy nadzieję, że ten "mroźny alarm" w gminie Pokrzywnica stanie się początkiem końca ery psów na łańcuchach w całym powiecie pułtuskim. Bo prawdziwa tradycja to nie tylko opłatek w dłoni, ale przede wszystkim pełna miska i ciepły kąt dla tych, których oswoiliśmy.
Do końca tej zimy jeszcze wiele tygodni. Za rok znów przyjdzie zima. Ustawa łańcuchowa, po korektach zapewne zostanie uchwalona i wejdzie w życie. Możemy jednak być pewni: do treści ustawy nie da się wpisać empatii. A troska, szacunek i współodczuwanie to wartości, które stanowią o naszym człowieczeństwie. Zwłaszcza to, jak traktujemy słabszych.
ZCZ











