Ten projekt TRADYCJE TEATRALNE PUŁTUSKA, narodzony z inicjatywy Izabeli Sosnowicz-Ptak, wieloletniej dyrektorki MCKiS. Wracam do niego wraz z pięknym wydaniem TRADYCJI TEATRALNYCH PUŁTUSKA XI z cyklu ŚLAD NASZYCH CZASÓW.
We wstępie do ostatniego wydania (z 2025 roku) dyrektor CENTRUM Ewelina Wielechowska napisała: "Już dziś serdecznie zapraszam wszystkich - mieszkańców Pułtuska i gości – do uczestnictwa w następnych spotkaniach z teatrem. Niech "Tradycje teatralne Pułtuska" pozostaną naszym wspólnym świętem sztuki i źródłem niezapomnianych wzruszeń".
Tak, nasz TEATR, to nasze ŚWIĘTO SCENY i źródło wzruszeń. Niezapomnianych. Kiedy PTA-K zaczyna kołować nad Pułtuskiem, w nas, lokalnych teatromanów, wstępuje ożywczy duch. Szykujemy się na premiery. Na ten podniecający czas, na te teatralne niespodzianki: jakie teatry wystąpią, w jakim składzie, z jakimi sztukami...
Kino-teatr już wypełniony widownią, wyczuwasz ogólne podniecenie sali, kotara jeszcze nie opuszczona, szukasz swojego miejsca. Idąc przez salę kinową, kłaniasz się paniom i panom, przecież znasz ich prawie wszystkich – osobiście, z ulic miasta, a i z TEATRU. Nawet wiesz, gdzie kto siedzi, z jakiego miejsca będzie śledził sztukę...
Cieszysz się, o, już widzisz Lecha Chybowskiego, recenzenta premier, o, państwo Łatyfowiczowie, Kaczmarczykowie, Gregorczykowie, państwo Wąsiewscy, pani Basia Grabowska, pani Małgosia, pani Grażyna... Na balkonie mości się już GRUPA BALKONOWA z ZASŁUŻONYM Waldemarem Krysiakiem. I siadasz, jak co roku, w pierwszym rzędzie, wyjmujesz dyktafon i komórkę... Za chwilę przed sceną pojawi się dyrektor Ewelina Wielechowska; była szefowa Izabela Sosnowicz – Ptak zasiada właśnie pośród jury, które stanowią: Bożena Suchocka, Izabela Sosnowicz-Ptak, Grzegorz Mrówczyński, Grzegorz Milczarczyk ... Już za chwileczkę, już za momencik kurtyna pójdzie w górę.
Ileż to ja naczytałam się o tradycjach teatralnych naszego miasta, ileż nasłuchałam się o przed- i powojennym teatrze od pani Janinki Turek, lokalnej aktorki, i od pana Mirona Owsiewskiego. Ileż to ja się naoglądałam afiszy teatralnych, tych przedwojennych i powojennych. Ale dziś wracam myślą do ostatnich premier PTA-K-a, a to dzięki "TRADYCJOM TEATRALNYM PUŁTUSKA XI", KTÓRE PRZEDE MNĄ. Wysmakowane wydanie, z wieloma zdjęciami, z różnorodnymi treściami autorstwa wielu piór, też mojego. Naprawdę, wielka to przyjemność przeglądać i czytać ostatnią publikację z cyklu ŚLAD NASZYCH CZASÓW.
Jest 10 stycznia, kiedy piszę te słowa, za oknem śnieg. Mróz. W sercu zgoła co innego, inny pejzaż. Oto wczesna jesień, jeszcze ciepło, jeszcze drzewa nie są gołe, nawet lipy przy Mickiewicza jeszcze pełne liście. Właśnie jesteś przy okazałym budynku dawnej POCZTY, idziesz do TEATRU... Ludzi też sporo na ulicy – idą tam, gdzie i podążasz.
Złotopióry PTA-K już krąży nad miejskim kino-teatrem.
GRAża










