Załączone zdjęcia raczej nie wymagają komentarza. Dlaczego "można" mimo tego, że nie wolno, że to urąga przepisom, zdrowemu rozsądkowi i elementarnej kulturze zachowań w ruchu drogowym? Pomyślmy: na rogu Świętojańskiej i Gomulickiego jest cukiernia, a w czasie tego "miszczofskiego" parkowania, zupełnie przypadkiem dało się zauważyć dwóch funkcjonariuszy Straży Miejskiej, w mundurach, wynoszących zakupione ciasta do radiowozu, zaparkowanego na jednym z podwórek przy Gomulickiego. Popatrzyli, odwrócili się i poszli do auta. Najwyraźniej monitoring nie zadziałał. Poza tym, widocznie okoliczności związane z ciastem miały wyższy priorytet. A "zaradny inaczej" kierowca po kilku kwadransach w końcu odjechał. Można? Można... Jak mawiają: nie ma kary – nie ma miary.
ZCZ










