Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 25 października 2026 00:46
Reklama
BYSTRYM OKIEM

Miasto się rewitalizuje, ale brud króluje...

Odnoszę wrażenie, że lokalne władze częściej myślą o rewitalizacji i estetyzacji miasta, niż o jego czystości i ostrej walce z brudem, również z brudasami miejskimi i tymi, którzy za miejski ład odpowiadają

Dziś nawet nie wspomnę o zaśmieconych ulicach, o znikomej ilości koszy na śmieci, o nagminnie leżących na tzw. trawnikach (które są ubitymi psami ziemi, często miejscami postojowymi dla aut), "małpkach", małych butelkach po najróżniejszych alkoholach. Ani o nieusuwaniu liści z trotuarów i pobrzeży jezdni.

Dziś wspomnę jedynie o tzw. zawieszkach ulicznych, różnej wielkości i zawartości – widniejących na ogrodzeniach, poręczach schodowych, zaporach przyulicznych. Co zawierają zawieszki, to już zależy od zawieszających je: nieprzydatne buty, niepotrzebne ubrania, śmieci domowe, nawet śniadania (podejrzewamy, że uczniowskie). Naganne w tym procederze są dwie sprawy – wieszanie zawieszek i... ich nieusuwanie, dlatego niektóre – letnie buty – wisiały przy ulicy Mickiewicza tygodniami.

Wspomnę też o felernych schodach z Widok na Daszyńskiego, które od kilku przynajmniej tygodni nie są sprzątane. Z czego? Ze zdziczałych gruszek i liści. Gruszki już prawie rozdeptali przechodnie, narażając się na poślizgnięcie, liście z zielonych zrobiły się już brązowe...

Ale leżą.

GMD


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama