Do zdarzenia doszło w piątek, 28 sierpnia. Mężczyzna poruszał się łodzią wędkarską wyposażoną w silnik spalinowy o mocy 50 koni mechanicznych. Funkcjonariusze interweniowali, gdy zauważyli łódź płynącą głównym szlakiem żeglugowym. Szybko okazało się, że sternik nie powinien w ogóle prowadzić jednostki. Miał 0,7 promila alkoholu w organizmie. Za sterowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grożą mu teraz surowe konsekwencje prawne, w tym wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów, a nawet kara pozbawienia wolności do lat 3.
Policja oraz służby ratunkowe nieustannie apelują o zachowanie absolutnej trzeźwości podczas wypoczynku nad wodą, a w szczególności w trakcie sterowania łodziami i kajakami. Woda nie wybacza błędów, a alkohol drastycznie opóźnia czas reakcji, zaburza ocenę odległości oraz ogranicza zdolność logicznego myślenia. Prowadzenie jednostki pływającej pod wpływem alkoholu to skrajna nieodpowiedzialność, która stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia samego sternika, jego pasażerów oraz innych użytkowników szlaku żeglugowego. Jeśli piłeś – nie wchodź do wody i nie siadaj za sterami.
Autor: kom. Milena Kopczyńska/BM
