Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 12 sierpnia 2026 20:17
Reklama
Reklama

PIELĘGNUJE PAMIĘĆ O SWOIM PRADZIADKU

4 sierpnia w MCKiS miało miejsce ciekawe spotkanie z Michałem Foggiem, prawnukiem Mieczysława Fogga, artysty, który swoją karierę śpiewaczą rozpoczął w okresie międzywojnia i był na scenie jeszcze przez kilka dziesięcioleci po II wojnie światowej

Michał Fogg - dziennikarz muzyczny, animator kultury, prezes Fundacji Retro im. Mieczysława Fogga, dyrektor Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Retro to spirytus movens inicjatyw związanych z trwającym ROKIEM MIECZYSŁAWA FOGGA, ustanowionym przez Sejm RP w związku ze 125. rocznicą urodzin artysty.

Spotkanie, na które przybyli liczni miłośnicy piosenek Fogga, rozpoczęła dyrektor Centrum Ewelina Wielechowska:

- Pan Michał Fogg od wielu lat pielęgnuje pamięć o swoim słynnym pradziadku, dba o zachowanie i popularyzację dorobku artystycznego artysty, dzieląc się wspomnieniami rodzinnymi o swoim pradziadku, historiami, zdjęciami, które nie są szerzej znane. Tak więc dzisiejszy wieczór będzie okazją do tego, żeby poznać słynnego artystę, nie tylko od strony wielkiej gwiazdy estrady, ale również jako członka rodziny, zobaczyć go oczami swoich najbliższych.

Zajmującym opowieściom prelegenta towarzyszyły niezwykłe slajdy, na których uwieczniony został M. Fogg i jego zespół; wszystkie z dalekiej przeszłości – z artystycznych tournee po kraju i świecie. Fogg był zjawiskiem, był gwiazdą, towarem eksportowym powojennej Polski i "już jako sześcio - siedmiolatek oznajmił swoim rodzicom, że on będzie śpiewakiem, że on chce śpiewać".

I śpiewał całe swoje życie.- "Pytany wielokrotnie, jak długo będzie jeszcze śpiewał, zawsze powtarzał, że tak długo, jak państwo będą chcieli mnie słuchać". Więc można powiedzieć, że śpiewa do dziś – powiedział M. Fogg.

Co ciekawe, jedną z uczestniczek spotkania z prawnukiem pieśniarza była Elżbieta Iwanowska, właścicielka zbioru płyt Mieczysława Fogga. – Dostałam je w spadku, to wiele płyt, przeróżnych, z różnych czasów, niektóre bardzo stare. Mam tu perełki, jeśli chodzi o Fogga, bo to krążki tłoczone w jego wytwórni. Płyty znajdują się w estetycznych obwolutach – wytwórnie o nie bardzo dbały, a najpiękniejsze są te PRL-owskie. Jedna z nich szczególnie zainteresowała pana Michała, to płyta z piosenkami jego pradziadka, jakiej prawnuk nie ma w swojej kolekcji.

Dodajmy, że w sobotę, 8 sierpnia, Pułtuszczanie mieli okazję uczestniczyć w koncercie Justyny Jary i Aleganckiej Kapeli - Piosenki Pana Fogga i Miejskie Szlagiery.

Tak Pułtusk świętował ROK MIECZYSŁAWA FOGGA.

 

Grażyna M. Dzierżanowska


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama