Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 4 sierpnia 2026 22:53
Reklama
Reklama
WAKACYJNE WYCIECZKI PO MAZOWSZU, cz.3

UROCZYSKO GRANICA

Granica to najpiękniej położona, malownicza miejscowość puszczańska w Kampinoskim Parku Narodowym. Wieś powstała około 1795 roku i dziś daje wyobrażenie o życiu możniejszych i średniozamożnych gospodarstw wiejskich na przełomie XIX i XX wieku. Wiele tu atrakcji dla zwiedzających, ludzi pragnących ciszy i spokoju, otoczenia przyrody i... wiedzy o faunie i florze puszczańskiej, także... obyczajowej

Pierwszą z atrakcji GRANICY w KPN jest OŚRODEK DYDAKTYCZNO-MUZEALNY im. Jadwigi i Romana Kobendzów (twórców PARKU), to budynek dawnego nadleśnictwa z lat 20. XX wieku. Tu zapoznasz się z historią PUSZCZY KAMPINOSKIEJ od czasów pojawienia się człowieka, przez osadnictwo, gospodarkę leśną i wojny aż po powstanie Kampinoskiego Parku Narodowego. 

Kolejna atrakcja to skansen budownictwa puszczańskiego (w stylu tzw. architektury narodowej, czerpiącej zarówno ze szlacheckiego baroku – styl dworkowy, jak i stylu zakopiańskiego), w nim urzekające zagrody: Widymajera i Wiejcka, i Połcia. Zagrodę Połcia stanowi CHATA KAMPINOSKA, to kolejna ciekawostka, a chata zbudowana w 1911 roku. Przy niej studnia z żurawiem, a wszystko tonie w zieleni drzew. Obecnie to warsztat edukacyjny, też miejsca na lokalne wydarzenia. Dzięki darom okolicznych mieszkańców wsi w tej urokliwej chacie znalazły swoje miejsce autentyczne meble, naczynia, przybory kuchenne, sprzęty codziennego użytku, tkaniny... To sielskie wnętrze stwarzają również wiązki suszonego ziela, orzechy, a jego koloryt podnoszą ... lalki, zabawki, którymi bawiły się dzieci przed laty.

Kolejna ciekawostka? Kaplica leśna. To obiekt wybudowany na początku XX wieku przez kampinoskich leśników jako wotum wdzięczności Matce Boskiej za niepodległość odzyskaną w 1918 roku.

W pokojach i gabinetach nadleśniczych, w zabytkowych, drewnianych budowlach, znajdują się meble z epoki, na stolach leżą serwety, a w oknach wiszą ręcznie robione firanki. Na ścianach sepiowe fotografie.

Właśnie wielce ciekawa fotografia znajdująca się w jednym z obiektów muzealnych przedstawia panie w strojach z epoki, maszerujące za mężczyzną. Towarzyszy jej tekst, będący opisem pierwszej wycieczki turystycznej warszawskich elit do PUSZCZY, a ta zdarzyła się 2 czerwca 1907 roku. To wówczas wypłynęły Wisłą z Warszawy dwa parostatki – KOPERNIK i NADWIŚLANIN. Wycieczkowicze wyruszyli w stronę PUSZCZY z miejscowości Gniewniewice. Czekał ich długi marsz przez wsie Leoncin i Teofilewo. Do lasu przybyli też nadleśni, którzy udzielali informacji zainteresowanym wycieczkowiczom. Grupa Warszawian liczyła 387 osób, towarzyszy jej furmanki wiozące bagaże pań, panów i młodzieży. Panie wystrojone w eleganckie suknie z trenami, osłaniały twarze od słońca barwnymi parasolkami. Wydarzenie, przyznacie, niebywałe, zostało opisane w czasopiśmie "ŚWIAT". – To była pierwsza wycieczka nizinna, w której wzięli udział eleganccy panowie i eleganckie panie, ludzie wykształceni. Jednak... Jednak paniom ubranym w eleganckie suknie z ogonami, trenami, odechciało się maszerowaniu po PUSZCZY, zbyt to było dla nich meczące. Rozłożono się więc na skraju lasu i piknikowano. Jedynie młodzież poszła w las; miała za zadanie wykonania zielników. Odbywały się jeszcze takie wycieczki, jubileuszowe, w 50-lecie, w 100-lecie tej pierwszej wyprawy nizinnej. Jedną z nich prowadziłem; zgłosiło się na nią nie 387 osób, a... siedem – przekazał nam przewodnik.

I jeszcze jedna z atrakcji, znajdująca się przed MUZEUM PUSZCZY KAMPINOSKIEJ – to dolna żuchwa wieloryba, dłuuuga kość znaleziona w PUSZCZY w 1972 roku. Była częścią zbiorów jednego z muzeów warszawskich. Podczas wojny ukryta w lesie, przeleżała kilkadziesiąt lat. A szkielet wieloryba? Ssaka znaleziono na... Pomorzu.

Jeśli dysponujecie czasem i na wycieczkę kampinoską przeznaczyliście cały dzień, koniecznie wejdźcie na wieżę widokową, potem przejdźcie się ALEJĄ DĘBÓW III TYSIĄCLECIA i na cmentarz wojenny, zaprojektowany w kształcie orła, gdzie spoczywa snem wiecznym 800 żołnierzy z ARMII POZNAŃ i POMORZE. Pomalutku, niespiesznie, ścieżką dydaktyczną SKRAJEM PUSZCZY, by chłonąć widoki i czerpać siły z odwiecznej przyrody tego fascynującego miejsca, jakim jest KPN (szacuje się, że może tu występować połowa rodzimych gatunków zwierząt Polski, zaś duże zróżnicowanie siedlisk – od bagiennych po wydmowe - stwarza warunki do występowania około 150 zbiorowiskom roślinnym).

Na koniec naszej wycieczki kilka ciekawostek. Czy wiecie, że w czasach PRL-u nie można było używać skrótu KPN (Kampinoski Park Narodowy), gdyż kojarzył się on z partią opozycyjną – Konfederacją Polski Niepodległej? I czy wiecie, że królem KPN jest łoś, symbol PUSZCZY? Żyje w niej około 350 osobników i nietrudno jest się z nim spotkać oko w oko.

I czy zdajesz sobie z tego sprawę, że PUSZCZA KAMPINOSKA została wpisana na listę rezerwatów biosfery przez UNESCO? Albo to, że w PUSZCZY straszy? Na DUCHNEJ DRODZE obok LASEK i w miejscowości BROMIERZYK (opuszczona wieś).

I uwaga: zwiedzanie jest bezpłatne, po wcześniejszym umówieniu się z pracownikiem MUZEUM.

Grażyna Maria Dzierżanowska


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama