Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 3 sierpnia 2026 17:47
Reklama
Reklama

Milcząca zgoda urzędu

Nadchodzą duże zmiany dla mieszkańców

Każdy, kto choć raz załatwiał sprawę w urzędzie, zna to uczucie. Wniosek został złożony, termin minął, a odpowiedzi nadal nie ma. Do tej pory w wielu przypadkach oznaczało to jedynie dłuższe oczekiwanie i konieczność ponaglania urzędu. Ponaglania "z pozycji petenta" czyli tak, aby urzędnicy się nie poirytowali, no bo wiadomo, że w takiej sytuacji sprawa może utknąć na dobre... Jednak już wkrótce w części spraw taka sytuacja może mieć zupełnie inny skutek – brak decyzji będzie oznaczał zgodę urzędu.

To jedna z ważniejszych zmian w procedurach administracyjnych ostatnich lat. Ustawa została podpisana przez prezydenta pod koniec czerwca i opublikowana w Dzienniku Ustaw, jednak większość nowych przepisów zacznie obowiązywać 1 stycznia 2027 roku.

Na czym polega "milcząca zgoda"?

Sama nazwa brzmi dość tajemniczo, ale zasada jest bardzo prosta. Jeżeli przepisy przewidują możliwość tzw. milczącego załatwienia sprawy, urząd ma określony czas na wydanie decyzji. Jeżeli w tym terminie nie wyda decyzji odmownej ani nie zgłosi sprzeciwu, sprawę uznaje się za załatwioną zgodnie z wnioskiem obywatela lub przedsiębiorcy. Innymi słowy – milczenie urzędu może oznaczać zgodę.

Warto jednak pamiętać o jednym ważnym zastrzeżeniu. Kodeks postępowania administracyjnego stanowi, że takie rozwiązanie stosuje się tylko wtedy, gdy wyraźnie przewiduje to przepis szczególny. Nie oznacza więc, że od przyszłego roku każda sprawa urzędowa będzie mogła zostać załatwiona w ten sposób.

Na szczęście nowa ustawa znacząco rozszerza katalog spraw, w których będzie można skorzystać z tej procedury. Zmiany obejmują między innymi część spraw dotyczących:

- podatków lokalnych,

- podatku rolnego,

- gospodarki odpadami,

- zezwoleń na imprezy masowe,

- ochrony środowiska,

- niektórych postępowań prowadzonych przez gminy oraz inne organy administracji.

Nie oznacza to oczywiście, że urzędy przestaną wydawać decyzje. Nadal będą mogły odmówić zgody, jeżeli będą do tego podstawy. Różnica polega na tym, że brak reakcji w ustawowym terminie nie będzie już automatycznie działał na niekorzyść mieszkańca.

Terminy będą miały decydujące znaczenie.

Nowe przepisy to dobra wiadomość dla obywateli, ale jednocześnie duże wyzwanie dla administracji. Do tej pory przekroczenie terminu często kończyło się skargą na przewlekłość postępowania. Po zmianach konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze. Jeżeli urząd nie zdąży wydać decyzji lub zgłosić sprzeciwu w przewidzianym terminie, w niektórych sprawach będzie musiał zaakceptować skutki swojego milczenia. To właśnie dlatego eksperci zwracają uwagę, że samorządy będą musiały jeszcze dokładniej pilnować terminów prowadzenia postępowań.

Co zyskają mieszkańcy?

Największą korzyścią powinno być po prostu krótsze oczekiwanie na załatwienie spraw.

Jeżeli urząd będzie wiedział, że przekroczenie terminu może oznaczać automatyczne uwzględnienie wniosku, będzie dodatkowo zobligowany do terminowego prowadzenia postępowań. Mieszkańcy mogą odczuć również inne korzyści:

- mniej wielomiesięcznych oczekiwań na decyzję,

- większą przewidywalność procedur,

- mniej wizyt w urzędzie w celu dopytywania o postęp sprawy,

- szybsze załatwianie części formalności związanych z działalnością gospodarczą czy sprawami lokalnymi.

Warto jednak podkreślić: w nowej sytuacji prawnej nie będzie "automatycznej zgody na wszystko". Nowe przepisy nie oznaczają, że od przyszłego roku każdy wniosek będzie uznawany za pozytywnie rozpatrzony. Mechanizm "milczącej zgody" będzie działał wyłącznie w tych postępowaniach, które zostały wyraźnie wskazane w ustawach. W wielu sprawach nadal konieczne będzie wydanie tradycyjnej decyzji administracyjnej – na które niekiedy musimy czekać dłużej, nic byśmy chcieli.

Jedno jest jednak pewne – od 1 stycznia 2027 roku relacje mieszkańców z urzędami mogą się zauważalnie zmienić. Czas stanie się jeszcze ważniejszy niż dotychczas. Dla obywateli oznacza to szansę na szybsze załatwianie wielu spraw, a dla urzędów – konieczność jeszcze lepszej organizacji pracy i pilnowania ustawowych terminów.

ZCZ


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama