Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 8 lipca 2026 19:49
Reklama
Reklama
WAKACJE – NA WYCIECZCE PO MAZOWSZU

W ŁOWICZU Z MYŚLĄ O PUŁTUSKU

Łowicz. "Jest jak łowicka wycinanka: piękny, intrygujący, barwny, tętniący energią i życiem – po prostu jedyny w swoim rodzaju. Warto przekonać się o tym osobiście, wędrując wśród licznych zabytków, spacerując po trójkątnym rynku, odwiedzając kolorowe wiejskie zagrody w samym sercu miasta, podziwiając kolekcje słynnego muzeum, które mieści się w walizce, kosztując znakomitego księżackiego jadła, przemierzając kolorową Aleję Gwiazd..."

Tak o "stolicy łowickich tradycji" napisał Krzysztof Jan Kaliński. Ale Łowicz to też miasto festiwali, najróżniejszych wystaw, koncertów, folklorystycznych imprez i prezentacji twórców ludowych, których tu moc.

Wpadliśmy do Łowicza na kilka godzin, mocno ograniczeni czasem, ale z myślą, że jeszcze do niego powrócimy. Właśnie (4 lipca 2026r.) trafiliśmy na DNI ŁOWICZA, więc na rynku było głośno i ten popołudniowy tumult, w oczekiwaniu na Skolima, niezbyt nam odpowiadał. Wpadłszy do przyrożnej kawiarenki, wypiliśmy kawę, przejrzeliśmy niezwykle ciekawe, a darmowe, wydawnictwa reklamowe - przewodniki, jak "Wszystkie kolory Łowicza i Ziemi Łowickiej", "Aleja Gwiazd Łowickich", "Łowicz" czy "Szlakiem żydowskim po Łowiczu" i udaliśmy się do MUZEUM GUZIKÓW, dla którego tak naprawdę przybyliśmy do miasta, gdzie"coraz więcej młodych par kroczy do ślubu w tradycyjnych strojach ludowych".

Ale... Ale idąc – z największą ciekawością – do MUZEUM GUZIKÓW, trudno nie wejść na ALEJĘ GWIAZD ŁOWICKICH. I tu pierwsze olśnienie. Jak pięknie, a i bogato, prezentowałaby się taka aleja w naszym mieście, w mieście, gdzie już za błękitną Narwią rozpościera się pradawna Puszcza Biała – KURPIOWSZCZYZNA. Ileż to płyt chodnikowych zabrałyby wizerunki naszych białołokurpiowskich gwiazd, twórczyń i twórców ludowych, społeczników oraz ludzi, którzy promują naszą PUSZCZĘ.

Niestety, nie ma u nas chęci podglądania innych miast, tego, co je wyróżnia in plus, co przyciąga turystów, co budzi uśmiech, niesie radość oraz wiedzę. Nie ma chęci wzorowania się. A to wielka szkoda, uszczerbek dla miejskiej estetyki.

"Swoje gwiazdy mają aktorzy, muzycy i sportowcy. Ludzie, którzy w sposób szczególny przyczynili się do rozwoju sztuki i kultury. Nadszedł czas, aby swoje gwiazdy mieli również twórcy ludowi oraz osoby pielęgnujące regionalne dziedzictwo kulturowe!" – podał burmistrz Mariusz Siewiera we wstępie do przewodnika GWIAZD. I dodał, że uhonorowani GWIAZDAMI to rzeźbiarze, koronkarki, malarze, garncarze, kowale, tkaczki, hafciarki, plecionkarze, rękodzielnicy zabawek ludowych i plastyki obrzędowej, a to: malowania jaj, wykonywania kwiatów z bibuły, wycinankarstwa, snycerstwa, ludwisarstwa, tańca czy muzyki. Jakież to pole do popisu dla zanarwiańskich rękodzielników-artystów ludowych.

Z ALEI GWIAZD wchodzimy do MUZEUM GUZIKÓW (kamienica przy Starym Rynku) - najmniejszego muzeum świata (powstało 19 lipca 1997roku) - ale... przez salon FOLKSTAR, pełen łowickich barw i wzorów, w którym trudno trzymać oczy na wodzy.

Więc te GUZIKI. I te GUZICZKI. Wchodzisz w wąski jakby korytarz (a to szatnia) i czytasz

: "W dniu dzisiejszym za GUZIKI szatnia nie odpowiada! DYREKCJA MUZEUM GUZIKÓW W ŁOWICZU". W szatni też dawna deska do prasowania, paradny wieszak, na nim prochowiec i kapelusz, zaś za szklaną szafą moc guzików i guziczków. I nazwiska tych, którzy ofiarowali MUZEUM swoje guziki. Kogo tam nie ma! Można zakrzyknąć: Wszyscy znani tam są!

"Twórcy muzeum, Jackowi Rutkowskiemu, udało się zgromadzić kolekcję, w której znalazły się m.in. guziki ludzi zasłużonych dla historii, polityków, poetów, pisarzy i wielu znanych postaci".

Też sportowców, też aktorów, lekarzy, piosenkarzy, sportowców, reżyserów... 4.500 guzików z Polski i ze świata! Są też akcesoria krawieckie, dawne maszyny do szycia, nożyczki, nici na szpulkach, blaszane ozdobne pudełeczka na szpilki i igły. Drewniane wieszaki .Drewniane przyborniki. Ubrania przygotowane do wykończenia, z fastrygą...

Pod ścianą waliza (ozdobna skrzynia) XIX – wieczna niegdyś kupca łowickiego, Bolesława Modesta Majewskiego. Na niej barwne poduszki, łowickie oczywiście. Pierwotnie guziki gromadzono właśnie w tej zabytkowej walizie. Na ścianie piękna opowieść o guziku, który jest stary jak świat – to tekst pt. Bardzo krótka historia guzika. Wstęp do muzeum jest bezpłatny, biletów nie ma, bo właściciele "guzik z tego mają".

I taka ciekawostka: nad imieniem i nazwiskiem Donalda Tuska widnieje... pół guzika. Jeden za drugim umieszczone są guziki rodziny Kaczyńskich: Lecha, Jarosława i Marii. Guziki braci Janusza i Andrzeja Zaorskich połączone są ozdobnym sznureczkiem, a pod nazwiskiem Wisławy Szymborskiej znajduje się guzik jej sekretarza Michała Rusinka. Najokazalszy to dar Jacka Komudy. Jest i guzik Krzysztofa Klenczona (pułtuski akcent). Obce nazwiska? Na przykład Geraldine Chaplin i Miles Davis.

Dla tego muzeum warto przyjechać do Łowicza, wierzcie nam. No i trudno nie wejść do salonu FOLKSTAR, które liczy 2 tysiące produktów – wszelkich gadżetów, ubrań – okryć wierzchnich i tiszertów, chust, skarpetek, obuwia, ceramiki (!!!), toreb, parasoli, artykułów spożywczych (herbat, cukierków) w pięknie malowanych, blaszanych pudełkach – a wszystko nacechowane tradycyjną barwą i łowickiem wzorem.

Takiego salonu nam brakuje w Pułtusku, salonu z towarem promującym miasto i Puszczę Białą, zdawałoby się, że to takie łatwe przedsięwzięcie, a pułtuska rzeczywistość pokazuje totalnie coś przeciwnego.

Niestety, nie poszliśmy szlakiem żydowskim, a totalnie moglibyśmy, gdyby nie to ograniczenie czasowe. Nic straconego, będziemy tu jeszcze raz, jadąc do Sromowa, do MUZEUM LUDOWEGO RODZINY BRZOZOWSKICH, gdzie mieści się największa w kraju kolekcja, prywatna, rzeźb ludowych - a jest ich sześćset. Przedstawiają sceny z życia na wsi łowickiej.

Na razie tylko zaopatrujemy się, bezpłatnie oczywiście, w przewodnik SZLAKIEM ŻYDOWSKIM PO ŁOWICZU. Nasze miasto swojego nie posiada. I też szkoda, bo turystów należy przyciągać na różne sposoby. 
Grażyna Maria Dzierżanowska


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama