13 PUŁK PIECHOTY W REPORTAŻU UCZNIOWSKIM
Wydarzenie z 10 kwietnia - 13 PUŁK PIECHOTY – historia miejsc i mieszkańców miasta - w LO im. Piotra Skargi było finałem projektu IPN SILNI POLSKĄ, ogólnopolskiej inicjatywy skierowanej do młodzieży, stąd udział w niej licealistów Skargi i uczniów TRÓJKI
Licznie zgromadzeni – młodzież i lokalna społeczność – obejrzeli reportaż związany z historią TRZYNASTAKÓW, ukazanych w dni powszednie i podczas bohaterskich walk z Niemcami. Ów reportaż to efekt pracy twórczej zrealizowany w ramach warsztatów z liderką projektu, nauczycielką Katarzyną Apalińską. Wzięli w nim udział; Kinga Jaskulska, Zuzanna Czarnecka, Julia Jaskulska, Olga Kalinowska z LO im. Piotra Skargi oraz Ksawery Borzchowski, Agata Koczara, Rafał Modzelan, Zofia Góral z PSP 3 z Oddziałami Integracyjnymi im. Tadeusz Kościuszki. Co powiedzieli o swojej pracy reporterskiej?
Pomysł na zrealizowanie reportażu był związany z wizytami dra Michała ŚWIDWY w PSP3, w której to prowadził ciekawe lekcje historii, m.in. dotyczące 13 pp. Informacji uczniowie szukali w instytucjach zajmujących się gromadzenie materiałów o PUŁKU. Dużą trudnością dla młodzieży było znalezienie żyjących świadków historii. Na pytanie: dlaczego warto jest pielęgnować pamięć o ważnych wydarzeniach i miejscach związanych z historią Pułtuska, zebrani usłyszeli: - Znajomość historii swojej miejscowości pomaga ludziom zrozumieć, skąd pochodzą i jakie wydarzenia kształtowały ich region.
Niezwykle ciekawymi scenami reportażu były te związane z wypowiedziami członków rodzin TRZYNASTAKÓW. Jako pierwsza, z wielkim wzruszeniem, wypowiedziała się Izabela Trzcińska, dyr. pułtuskiej TRÓJKI, tak rozpoczynając swoją opowieść: - Jestem najstarszą wnuczką podoficera TRZYNASTKI, Lucjana Spasa. Dziadek urodził się 7 stycznia 1909 roku w Piotrkowie Trybunalskim, zmarł 1 maja 1953r. Mój dziadek walczył w KAMPANII WRZEŚNIOWEJ, brał udział w bitwie pod Gruduskiem i pod Mławą; potem był wzięty do niewoli – siedział w obozie jenieckim w Działdowie, z którego był zwolniony w październiku 1939 roku. Razem z rodziną mojej mamy zamieszkał na Popławach, tam pracował w przedsiębiorstwie drzewnym i działał w AK pod pseudonimem JARZYNA, JARZYNA, bo podobno lubił rzodkiewki...
Jakim człowiekiem był podoficer Spas? Bardzo dobrym, bardzo czułym, dbającym o rodzinę. – Babcia nam o nim opowiadała, o balach oficerskich w TRZYNASTCE, kiedy to poznała rodziców naszego Krzysztofa Klenczona. Dziadkowie przyjaźnili się również z państwem Kaczukami, Winciunasami, Niesłuchowskimi. Dziadek mój w 1999 dostał od prezydenta Kwaśniewskiego MEDAL ARMII KRAJOWEJ. To nasza wielka rodzinna pamiątka – kontynuowała prawnuczka Lucjana Spasa.
Kolejna rozmówczyni reportażu to p. Irena Apelska, która będąc siedemnastolatką spisała wspomnienia swojego ojca, Andrzeja Ulatowskiego. – Ojciec przez półtora roku służył w wojsku jako zwykły żołnierz, w Łomży, natomiast tydzień przed rozpoczęciem II wojny światowej, czyli 24 sierpnia został wezwany do Pułtuska, do 13 PUŁKU PIECHOTY – rozpoczęła swoje wystąpienie I. Apelska i przeszła do przedstawienia dramatycznej drogi wojennej TRZYNASTAKA . – Najgorsze wspomnienie mojego ojca to to, kiedy podczas ataku na Niemców padali jego koledzy, prosząc: "Kolego, ratuj!", a nie można było się zatrzymać w boju, tylko atakować Niemców. To było najdramatyczniejsze, smutne wspomnienie, o którym ojciec często mówił. Pamiątki? Ojciec nie zdał munduru, kiedy został wzięty do niewoli; wrócił w nim do Polski po sześciu latach w maju `46 roku. Ten mundur stary, zniszczony przywiózł do domu. I łyżkę mosiężną, na której było wybite jego nazwisko. I tą łyżką jadł zupę jeszcze z 15 lat po wojnie – to były jedyne pamiątki. Czy wracał pamięcią do wojennych lat? Wracał, opowiadał o swoich kolegach, o panu Mroczkowskim z Psar i panu Skórze z Obrytego, też o nieustannym głodzie.
W reportażu usłyszeliśmy również informacje o Edwardzie Malinowskim, pułtuskim kolekcjonerze militariów, również pamiątek po żołnierzach 13 pp. Przedstawił je wnuk pana Edwarda, Krzysztof Łukawski. – Edward Malinowski był przede wszystkim moim dziadkiem, ale również człowiekiem, który wprowadził mnie do działalności na polu pozarządowym, do działalności związanej z pamięcią o historii i dziedzictwie oraz o13 pp.
Wśród członków rodzin żołnierzy pułkowych był też dyr. Domu Polonii, Michał Kisiel: - Jestem wnukiem TRZYNASTAKA, Franciszka Sierzana, to tata mojej mamy, rocznik 1907, żołnierz zasadniczej służby woskowej. Z kolei mój dziadek Jan Kisiel, również służył w wojsku, ale wcześniej, był z 1900 roku, służył na granicy zaraz po odzyskaniu niepodległości, natomiast brał udział w tych wszystkich mobilizacjach w `20 roku i `39. Służył w ramach 13 pp, brał też udział w bitwach pod Mławą; był ranny.
Spotkaniu towarzyszyła licytacja prac plastyczno-graficznych o tematyce 13 pp, których autorami byli uczniowie z dziesięciu szkół powiatu pułtuskiego. Pieniądze pozyskane z akcji charytatywnej zostaną przeznaczone na odnowienie sztandaru pułkowego. Katarzyna Apalińska: - Łącznie wpłynęło 105 prac, z czego, ze względów formalnych, 18 nie mogło zostać zakwalifikowanych do finału. Spośród zgłoszeń wyłoniono 21 prac, które wzięły udział w licytacji (inne prace również można było licytować). Kwota uzyskana z licytacji wyróżnionych prac wyniosła 5 010 zł, pozostałe prace dały 820 zł. Łącznie więc uzyskano 5 830 złotych.
K. Apalińska, za pośrednictwem "TP", przekazuje "podziękowania dla Grupy Rekonstrukcji Historycznej 13 pp w Pułtusku oraz Leszka Topólskiego, który stworzył niezwykłą oprawę historyczną całego wydarzenia".
Grażyna M. Dzierżanowska











