Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 26 marca 2026 11:38
Reklama

ŻEGNAJ NASZ MIRONIE, ŚPIEWAJ PIĘKNIE PO TAMTEJ STRONIE

Odszedł na niebiańskie polany CZŁOWIEK znany pułtuskiemu środowisku seniorów – PAN MIRON RAKOCKI. Mężczyzna starej dobrej daty w najlepszym tego słowa znaczeniu.

 

 

Żegnały go tłumy Pułtuszczan, znajomi i przyjaciele. JEGO trumna, w kościele ŚWIĘTEGO JÓZEFA, tonęła w morzu kwiatów. Czy się temu dziwić?

***

MIRON to DUSZA NIE CZŁOWIEK. Cechował GO spokój, cechowała wysoka kultura, cechowała uprzejmość wobec ludzi. Emanował spokojem.

Był wesoły, zarażał uśmiechem i otwartością wobec drugiego człowieka. Był serdeczny. Był szarmancki w stosunku do pań. Był aktywny w swoim seniorskim gronie. Z powodzeniem uczestniczył w programach scenicznych Artystycznego Zespołu Estradowego, występując  z okazji świąt państwowych, miejskich, okolicznościowych. Śpiewał w chórze i wcielał się w różne role. Zawsze przy swojej ukochanej ŻONIE,  KAZI.

*

Był przyjacielem naszego TYGODNIKA, nigdy nie odmówił nam wypowiedzi związanych z seniorskimi sprawami, zawsze z uśmiechem stawał do zdjęć dla "TP".

*

Wszyscy GO cenili i lubili – ci, którzy GO znali i ci, którzy zetknęli  się z NIM przypadkowo.

*

ODSZEDŁ W SPOKOJU, PO CIERPIENIACH, OTOCZONY UKOCHANĄ  RODZINĄ.

*

NIECH CI NIEBO SPRZYJA, MIRONIE.

***

Krzysztof wspomina:

- Pan Miron był moim sąsiadem, to dusza nie człowiek. Zawsze uśmiechnięty, wesoły, życzliwy. Zawsze pomocny w różnych sprawach. Kochał przyrodę, z przyjemnością uprawiał ogródek, dłubiąc w ziemi, doglądając kwiaty. Lubił obserwować ptaki w locie, szczególnie upodobał sobie gołębie.

Joanna: 

- Mirona  i Kazię poznałam w 2018 roku na Sylwestra. Oboje zachwycili mnie humorem  i uprzejmością.  Nasza współpraca w Artystycznym  Zespole Estradowym układała się świetnie, stworzyliśmy małą społeczność, która potrafiła się dogadać – bez trudu i w spokoju. Miron to dusza towarzystwa - uprzejmy i delikatny  w stosunku do kobiet.

Będzie nam bardzo brakowało naszego "TRAMWAJARZA", bo to w piosence Staśka Bielanka był KONDUKTOREM i w swój charakterystyczny sposób odgrywał rolę, mówiąc: "Kto tam bez bileta jedzie...".  Tak doprowadzał do śmiechu cały nasz zespół.

Żegnaj nasz Mironie, śpiewaj pięknie po TAMTEJ STRONIE.

W IMIENIU TYGODNIKA PUŁTUSKIEGO I STOWARZYSZENIA SENIORZY – SENIOROM GRAŻYNA MARIA DZIERŻANOWSKA


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
NAJNOWSZE EWYDANIE
Tygodnik Pułtuski
Reklama
Reklama
Reklama
OtoDrobne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama