Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 2 października 2026 00:36
Reklama
PUŁTUSK WIDZĘ

HEJT TO NIC INNEGO JAK NIENAWIŚĆ

Spotkała się z uczniami podstawówek i szkół ponadpodstawowych. Z szeroką publicznością w kinie Narew. Przyjechała z prelekcją NIE HEJTUJĘ – MOTYWUJĘ. Kto taki? Ilona Adamska, filozofka, etyczka, ekspertka do spraw przeciwdziałania mowie nienawiści. Autorka kilkunastu książek, w jej warsztatach wzięło udział ponad 53 tysiące uczniów z Polski, Wielkiej Brytanii, z Włoch. Słowo HEJT odmieniała przez wszystkie przypadki. Słuchano jej w ciszy

Zapowiadający prelegentkę powiedział: - Pani Ilona porozmawia z wami o hejcie, ale też o tym, jak budować dobre relacje, jak być uważnym na drugiego człowieka. Mam nadzieję, że to nie będzie typowa lekcja. A spotkanie odbywa się w ramach projektu Młodzieżowa Rada Gminy w Pułtusku – Liderzy Jutra, realizowanego w ramach instrumentu - Mazowsze dla młodzieży 2026 – padło ze sceny i wówczas pokazała się na niej Ilona Adamska. – Od pięciu lat tworzę kampanię społeczną NIE HEJTUJĘ – MOTYWUJĘ. Jeżdżę po Polsce i nie tylko, bo kampanię rozwijam również w Wielkiej Brytanii i we Włoszech, rozmawiam z dziećmi, z młodzieżą, ze studentami na temat hejtu. Dziś usłyszycie moją historię. Staję przed wami przede wszystkim jako dziewczyna, która była i jest ofiarą hejtu, która przeżyła hejt na własnej skórze, hejt, który skończył się, między innymi, hospitalizacją, i z tego hejtu wyszłam. I chcę wam pokazać - na podstawie mojej historii, ale też historii dzieciaków, młodzieży - dlaczego nie warto hejtować i do czego hejt prowadzi. No, dobra, ale od początku... Ja byłam hejtowana już od dziecka...

Powód? Prosty, mama pani Ilony była dyrektorką szkoły, stąd koledzy nadali małej Ilonce ksywę KABEL, od kablowania. Koleżanki przez osiem lat twierdziły, że ma załatwiane oceny. Szkołę skończyła, jak mówi, na bocznym torze, wykluczona. Kiedy znalazła sobie miłość, koszykówkę, ta również przysporzyła jej hejtu, bo dziewczyna zaczęła grać z chłopakami, najlepszymi koszykarzami. Stała się popularna, lokalni dziennikarze zaczęli o niej pisać... Ta popularność zaczęła przeszkadzać jej koleżankom. Hejtowały ją. Co dalej? Dostała się do najlepszej agencji modelek tamtych lat, gdzie pracowały top modelki, a pierwszą sesję miała w... Pułtusku. Ilona Adamska: – No i co się zadziało? Odpaliła się tzw. babska zazdrość. Słyszałam: "Co ta agencja widzi w tej Adamskiej, taki gruby, brzydki pasztet". Bywała w gazetach, w telewizji i to spowodowało jeszcze większy hejt - na potęgę. I zaczęła czuć się nikim ta, która była piękną kobietą i miała idealne wymiary modelowe. Potem nastąpił dramat, niespodziewana śmierć jej ojca. W rozpaczy przytyła 25 kg. Agencja zerwała z nią kontakt. – Obżerałam się – powiedziała publiczności. I znowu hejt, związany z jej wyglądem, że TO COŚ BYŁO MODELKĄ!

A hejt? Hejt to nic innego jak nienawiść, a nienawistne słowa jak pistolet mogą zabić. I zabijają. Hejt to dyskredytujące treści, komentarze, pojawiające się w Internecie. Ale hejt to nie tylko to co w Internecie, to też to, co słyszymy na podwórku, co się dzieje w domu i w szkole.

Dane podane przez Ilonę Adamską były wstrząsające. Oto 87% uczniów w Polsce podaje, że doświadczyło przynajmniej jednej formy przemocy rówieśniczej w szkole. 75% cyberprzemocy, 63 przemocy fizycznej. Polska jest w czołówce krajów UE, jeśli chodzi o samobójstwa wśród dzieci i młodzieży! Porażające, prawda? I. Adamska: - Dzieciaki z trzeciej klasy mówią mi, że mają myśli samobójcze...

Hejt jest jedną z przyczyn, dlaczego dzieci TO robią. Padły opowieści o hejtowanym chłopcach, o Antku, dwunastolatku, który był szykanowany z powodu "biednych" ubrań, wyzywany od biedaków przez trzech kolegów z klasy. Powiesił się. Ale słuchacze poznali również opowieść o chłopcu, który zwierzył się pani Ilonie z tego, że nikt go w szkole nie lubi, jest odrzucony przez rówieśników, ale on się tym nie przejmuje, on zna swoją wartość!!!

Kto jest hejterem? Zapamiętajcie, oto jego portret. Osoba głęboko nieszczęśliwa, ktoś, kto nie kocha samego siebie, nie akceptuję się, jest sfrustrowany, to ktoś, kto nie ma pasji, więc hejtuje z nudy. Nie radzi sobie z emocjami. Chce usilnie zaimponować kolegom, coś znaczyć w środowisku, chce być widoczny.

Porażające to było spotkanie. Poruszające do głębi. Jakże potrzebne. Dające moc do przeciwdziałania mowie nienawiści.

GRAża


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama