Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 30 września 2026 00:34
Reklama
Reklama

ZOSTALI WYPĘDZENI, A BYLI TU OD WIEKÓW

Jak co roku, przed pomnikiem poświęconym pamięci pułtuskich Żydów, odbyła się uroczystość związana z 87. rocznicą deportacji z Pułtuska ludności żydowskiej. Zgromadziła młodzież szkolną, przedstawicieli władz miasta, powiatu i instytucji

Spotkanie poprowadziła Wanda Koniecka-Pieńkos. Jako pierwszemu oddała głos Januszowi Szczygłowi, który – jak zaznaczyła –" jest pamięcią naszego miasta, człowiekiem zbierającym informacje o mieście, kronikarzem". Swój spicz rozpoczął od słów: -26 września 1939 roku Niemcy chcieli udowodnić, że ziemskie miłosierdzie całkowicie opuściło to miasto. Gdy tysiące Żydów, naszych sąsiadów, spędzono za Narew. W nurt rzeki. Tonęli i ginęli bez prawa do pochówku. Wydawało się, że świat oszalał, że Boże Miłosierdzie -Rachamim- oznaczające czysty, absolutnie bezinteresowny akt dobroci i łaski - zostało w błocie. A Bóg milczy...

Jako drugi wypowiedział się Gil Stein, którego przodkowie wywodzili się z Pułtuska, miasta, w którym obecnie mieszka pan Gil. Opowiedział pokrótce dramatyczną historię swojej matki, która jako dziecko opuściła rodzinne gniazdo wskutek deportacji społeczności pochodzenia żydowskiego (to około siedmiu tysięcy osób), 26 września 1939 roku.

Wanda Koniecka – Pieńkos odczytał list napisany przez Zafrirę Malovany – Shmukler (przewodniczącą ORGANIZACJI PUŁTUSK w Izraelu), w którym nadawczyni podziękowała Pułtuszczanom za pamięć o mieszkańcach dawnego Pułtuska, również za coroczne obchody rocznic związanych z dramatycznymi wydarzeniami sprzed 87 laty.

Ostatnim punktem uroczystości było złożenie kwiatów przed pomnikiem, będących symbolem pamięci o pułtuskich Żydach.

GMD


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama