– Dzisiejsze spotkanie jest okazją do spotkania z lokalną, wybitną artystką, bardzo cenioną w naszym środowisku, związaną z Pułtuskiem od dzieciństwa. Tu rozwijała swoją wrażliwość artystyczną, swoje artystyczne pasje. Dzisiejszego wieczoru mamy okazję oglądać dwie zupełnie różne dziedziny twórczości najbliższe sercu pani Kamili – ceramikę i akwarelę. Są to zupełnie dwie różne dziedziny sztuki, wymagające zupełnie innych środków wyrazu. Możemy w nich zobaczyć to, co szczególnie widoczne w twórczości pani Kamili – jej niezwykłą wrażliwość, jej wielką uwagę na detale, na kolory, na fakturę, jej niezwykły talent – powiedziała dyrektor CENTRUM Ewelina Wielechowska, otwierając wystawę artystki, która "ma ogromny wkład w życie kulturalne naszego miasta".
Autorka wystawy zaczęła swoje wystąpienie od podziękowania dla tych, którzy przybyli na wernisaż. – Odbiorca jest dla twórcy najważniejszy, bo można pracować dla siebie, odkładać prace do szuflady, ale praca wówczas nabiera sensu, jeśli spotyka się z odbiorcą. Dzięki temu jesteśmy w stanie mu coś przekazać – jakieś emocje czy piękno... A najfajniejsze chyba jest w tym to, że każdy znajduje co innego w twórczości artysty. Odbiorca jest konieczny do dopełnienia pracy twórcy. Artysta plastyk jest w swojej pracy mocno osamotniony i dopiero na wernisażach może zweryfikować tę swoją, czasem wieloletnią, pracę – zauważyła K. Popko, dodając, że prace zgromadzone na wystawie są przeglądem jej twórczości akwarelowej od wielu lat. Ich tematyka jest różnorodna – od pejzaży poprzez zwierzęta do alegorii. Prace ceramiczne? To dzieła w różnych technikach.
Wystawie towarzyszy folder, z którego zwiedzający wystawę dowiedzą się, że Kamila Popko "Maluje, tworzy z gliny, rzeźbi". O akwareli, ulubionej technice malarskiej, artystka mówi jako o trudnej, w której "Nie ma poprawek, a prace trzeba dobrze przemyśleć, albo zdać się na przypadek", zaś o ceramice, że "Daje nieograniczone możliwości ekspresji: od form rzeźbiarskich po użytkowe". Jeśli chodzi o ceramikę, to plastyczka zaprezentowała "strukturalne wazony, autoportret z czerwonego biskwitu (raz wypalonej gliny), szkliwione prace wypalane w piecu elektrycznym oraz prace z wypałów alternatywnych, takich jak: raku, saggar, obwara".
Wystawa będzie dostępna do zwiedzania do 27 września. Warto ją zobaczyć.
GMD
