Gdy myślę Grażyna Warda-Ptak, zaraz myślę MANGA. Jej znajomość z rysunkiem mangowym zaczęła się 20 lat temu. Mówi: - Kupa czasu. Do japońszczyzny dotarłam poprzez Internet, poprzez oglądanie japońskich kreskówek. Na początku dużo przerysowywałam, żeby zrozumieć proporcje. Później dostałam tablet i tak rysowałam i tradycyjnie, i na tablecie. Ale odkąd pracuję, nie mam głowy do rysowania, a przede wszystkim czasu. Większość swojej kreatywności przelewam teraz na pracę typu prowadzenie zajęć, tworzenie grafik, broszur. Grażyna Warda – Ptak jest znana wśród uczniów pułtuskich szkół, prowadzi bowiem – w ciągu roku szkolnego – zajęcia z RYSUNKU I KOMIKSU, z RYSUNKU CYFROWEGO i GIER NARRACYJNYCH. Zajęcia wakacyjne? Owszem – to RYSUNEK MANGOWY.
– Bieżące wakacje obfitują w bardzo bogatą ofertę. Ja osobiście prowadzę rysunek mangowy, na te zajęcia przychodzą dzieciaki w wieku 13-14 lat. Zajęcia można potraktować jako wstęp - lub wersję demonstracyjną zajęć - do udziału w spotkaniach w roku szkolnym. Raczej luźno podchodzimy do tematu, uczestnicy rysują, ja działam jako osoba pomagająca, wskazująca na coś, co można poprawić, nie naciskam na nic. Większość dzieci to te, które już do mnie przychodziły, ale są i takie, które widzę pierwszy raz. Oczywiście, zachęcam je do uczestnictwa w zajęciach w roku szkolnym. Dodam, że ołówki, markery, cienkopisy, gumki, kartki i wszystko co potrzeba, zapewnia MCKiS. A manga? Manga to jest - ogólnie mówiąc - styl rysowania zasięgnięty z Japonii; zaczął się tworzyć już w XVIII - XIX wieku. Manga to ogólnie rysunek komiksowy z naleciałościami japońskimi – podaje moja rozmówczyni.
Aktualnie, na XX zbiorowej wystawie TERAZ PUŁTUSK (PułtuskART`26) znajduje się rysunek cyfrowy pani Grażyny, fanowska ilustracja nawiązująca do gry komputerowej WIEDŹMIN 3. To WIELKI MISTRZ ZAKONU PŁONĄCEJ RÓŻY. Przyciąga wzrok zwiedzających ekspozycję.
Co jest naleciałością japońską w pracy G. Wardy-Ptak? - Troszkę większe oczy niż u "normalnego" człowieka, na pewno kontury, bo w realistycznym malunku, np. jak u pani Ewy Karpińskiej – Krzysztof Klenczon – nie ma tych wyraźnych konturów, ale w rysunku komiksowym, mangowym ten kontur zawsze będzie, by oddzielić postać od tła.
Aktywności pani Grażyny w MCKiS dają uczestnikom zajęć możliwość wyżycia się artystycznego oraz satysfakcji. I tak w maju, podczas FINAŁU SEZONU ZAJĘCIOWEGO 2025-`26 swoje prace wystawiło 14 osób, to uczestnicy zajęć z RYSUNKU i KOMIKSU, RYSUNKU CYFROWEGO i GIER NARRACYJNYCH. – Różnorodnie było – podkreśla pani Grażyna.
A oto kolejna ciekawostka zajęciowa w Miejskim Centrum - MEETING FIGURKOWY (spotkania gier bitewnych). Światowy fenomen gier bitewnych i malowania figurek przybył do Polski z Anglii w latach 90., kiedy to do naszego kraju dotarły podręczniki (tak!), figurki i systemy bitewne.
– Niedawno mieliśmy ostatni MEETING FIGURKOWY, spotykaliśmy się w trzy soboty wakacyjne. To była taka inicjatywa z mojej strony; brakowało trochę miejsca w Pułtusku i w okolicy, żeby osoby pasjonujące się małymi figurkami z różnych systemów bitewnych mogły się spotykać. Figurki... Tworzy się je z plastikowych wyprasek, wycinając elementy, niektóre wręcz malusieńkie, potem skleja się te elementy w figurkę i już można ją wystawiać w ramach bitew. Zainspirował mnie do tego mąż – to on zaszczepił mi tego bakcyla gdzieś osiem lat temu, pokazując, jak się te figurki składa. Mnie szczególnie fascynuje malowanie figurek; to inna forma wykorzystywania mojej kreatywności, kiedy nie mogę rysować – mówi specjalistka do spraw multimediów, dodając, że właśnie ludzie szukali miejsca, gdzie mogliby sobie pograć w te figurki. – Dodam, że armie są duże, nawet po sto-dwieście- trzysta figurek. Kolejna bitwa figur odbędzie się 15 sierpnia, w godzinach 10-18. Kto ciekawy BITEW NA ŻYWO, ma szansę je zobaczyć.
Grażyna Warda-Ptak prowadzi również GRY NARRACYJNE, którym służy PODRĘCZNIK BADACZA "ZEW CTHULHU". Ogólnie mówiąc, to gry wielce rozwijające wyobraźnię, wpływające na płynne, elokwentne wysławiania się i poszerzające wiedzę z wielu dziedzin. – Ze dwa miesiące studiowałam podręcznik "Zew Cthulhu" – mówi prowadząca GRY NARRACYJNE, którym służą artefakty wydrukowane - przez panią Grażynę - w formacie 3 D. – Mnie zależy, żeby uczestnicy uczyli się mówić. A trafiła mi się taka grupa dzieciaków, które w większości się nie znały, a po roku są ze sobą mocno związane, spotykają się również poza zajęciami, piszą ze sobą, rozmawiają, a ja czuję się dumna. Przez ubiegły rok szkolny graliśmy w DUNGEONS&DRAGONS - LOCHY i SMOKI. Dzieci naprawdę cieszą się na te zajęcia, na to rozwiązywanie wszelkich zagadek. Spotkania odbywają się raz w tygodniu, w piątki, w ciągu roku szkolnego. Niestety, grupa jest zamknięta, nie da się pracować z więcej niż pięcioma osobami.
GRAża
