W poprzednim numerze tygodnika poruszyliśmy temat, który bardzo zainteresował naszych czytelników. Otóż, spacerowicze - świadkowie prac przy rewitalizacji pułtuskich kanałów - zwrócili uwagę na proceder, który z inwestycją publiczną ma niewiele wspólnego: odławianie ryb przez osoby zatrudnione przy modernizacji. Sprawą zainteresował się radny Rady Miejskiej w Pułtusku Adam Prewęcki, który po sygnałach od mieszkańców postanowił sprawdzić, co dzieje się w trakcie prowadzonych prac i uzyskał informacje, że do takiego nielegalnego połowu dochodziło, co zakończyło się nałożeniem mandatu karnego i udzieleniem pouczeń.
Po tej publikacji odezwał się do nas pułtuski wędkarz, informując że pracujący na platformie firmy oczyszczającej kanały, łowili na wędkę również wypływając na Narew.
- Widziałem to kilkakrotnie, łowili nie posiadając żadnych uprawnień, a to według mnie duża niesprawiedliwość, bo ja muszę wykupić kartę rybacką i przestrzegać przepisów choćby tych dotyczących wielkości łowionych ryb, bo inaczej słony mandat zapłacę. W dodatku robią to pływając na firmowym sprzęcie i nie wiem czy nie w godzinach pracy.
Dziękujemy za ten sygnał prosząc o kolejne. A może ktoś zrobił zdjęcie telefonem albo nagrał filmik? Prosimy o przesłanie na [email protected] Gwarantujemy anonimowość.
red.
