Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 24 października 2026 10:16
Reklama

WYBUDZIŁA MNIE MOJA CÓRKA

Do końca października trwać będzie wystawa malarska w zamkowym krużganku, gdzie prace malarskie prezentują siostry - Danuta Czerwińska z Pokrzywnicy i Teresa Sawicka z Wyszkowa. Obie panie wywodzą się z Zambsk Kościelnych. Ekspozycja nosi ciekawy tytuł: DWIE SIOSTRY – JEDNA PASJA; TYGODNIK prezentuje dziś młodszą z sióstr, Danutę, uzdolnioną malarsko i poetycko.

DANUTA CZERWIŃSKA O RODZINIE

Większość mojego życia to wychowywanie dzieci, mam ich piątkę i czworo wnuków; było co robić. Dużo więc czasu spędziłam w domu, zajmując się rodziną.

O RODZINNEJ WSI

Zambski Kościelne... Mieszkaliśmy na uboczu, tak, że pełna przyroda wokół. Większość czasu, jako dziecko, spędzałam, ganiając za motylami, jak to się mówi. Obserwowałam psy, koty, żaby, motyle... Miałam koleżankę, kolegów, przyjaciół, mieliśmy sąsiadów, ale – podkreślę – najwięcej czasu spędzałam na łonie natury.

O MALOWANIU

Zawsze lubiłam malować, odciąć się od świata. Siadałam, zamykałam świat zewnętrzny i oddawałam się malowaniu. Do wszystkiego doszłam sama. Uczyłam się na zasadzie prób i błędów. Mam prace, które całkowicie zamazałam. Łatwo jest olej zamalować, z akrylem już się tak nie da... Zaczęłam od oleju, porwałam się z motyką na słońce. Olej długo schnie, a ja chciałam już już... Początki mojego malowania olejem to pejzaże.

Ciocia z Warszawy zapraszała mnie do siebie, więc miałam możliwość kształcenia się malarskiego, no ale tak się złożyło, że... nie wyszło. Mama tak troszeczkę sceptyczna była. To były inne czasy, poza tym ja byłam najmłodszym dzieckiem w rodzinie i rodzice chcieli mnie mieć przy sobie, chcieli też, żebym miała konkretny zawód. Gdybym się uparła, pewnie bym dopięła swego... Nauczyciele? Tak, zwrócili uwagę na to, że jest coś w moim malowaniu, że powinnam kontynuować moją pasję.

Ja malowałam oczywiście to, co na lekcjach plastyki, ale też przede wszystkim dla siebie. Namalowałam kiedyś kaczki, pamiętam, że je znalazłam na strychu, będąc już dorosłą, nie mieszkałam już w domu moich rodziców. W stercie papierzysk znalazłam tę pracę i ożyło we mnie wspomnienie, że ja kiedyś malowałam. Podobały mi się te kaczki, chociaż inaczej bym je już namalowała.

Do malowania wróciłam dziesięć lat temu, przerwa była wielka, bo od czasu szkolnego. A wybudziła mnie moja córka, z letargu artystycznego, w Anglii, gdzie mieszkałyśmy i pracowałyśmy. Wyjechałyśmy tam za pracą. Zostawiłam dwoje dzieci w wieku szkolnym, zamężną córkę, męża, ciężko było bez nich żyć. Byłam troszeczkę zagubiona. Na urodziny dostałam od córki prezent, zawsze je sobie robimy na urodziny. Przepiękny, został ze mną do dziś. To były małe farby olejne i małe płócienka. Otworzyłam torebkę i zaczęłam płakać, wzruszyłam się po prostu. Nie wiedziałam, że to dla mnie takie ważne – coś się we mnie otworzyło. Już tego samego dnia siedziałam i malowałam. Tak się zaczęło. To był początek, impuls, który wypełnił mi pustkę, przestrzeń – w obcym kraju i bez rodziny. Co tworzyłam? Konie, przyrodę – malowałam wtedy z Internetu, z telefonu. Jak wróciłam do domu, po półtorarocznej przerwie, po jakimś czasie pomyślałam, że namaluję coś swojego, osobistego. Trudno jest namalować coś, czego ktoś już nie stworzył, co by nie było podobne do tego, co już jest. Do powielania mi nie po drodze, to nie jest dla mnie, to nie jest moje, ja tak nie chcę. Ja, malując, chcę zachować swoje JA i żeby się tym cieszyć, żeby coś robić pod siebie i dla siebie.

Gdzie wystawiałam swoje prace? Nie dbałam o to, ale nasz przyjaciel przesłał mi informację, że mogę się pokazać na wystawie w MCKiS. Powiedział: "Idź z tym do ludzi, w kącie tworzysz, nikt tego nie ogląda". To była zbiorowa wystawa, przed laty. Tak się zaczęło, małymi kroczkami. Indywidualna ekspozycja? To ta w Domu Polonii, razem z siostrą, obecnie dostępna. Jej tytuł - DWIE SIOSTRY - JEDNA PASJA - ja wymyśliłam; jakoś tak samo wyszło.

O TYM, KTÓRA Z SIÓSTR MALOWAŁA PIERWSZA

Chyba siostra, miała więcej czasu, dzieci odchowała. Ja zawsze zagoniona jestem. Ale kiedy, nie wiem, nie dopytywałam. Czy podpatrujemy swoje prace, chwalimy je? Krytykujemy? Inspirujemy się? Ja staram się nie krytykować, nie każdy dobrze przyjmuje krytykę. Ona ma całkiem inny styl malowania od mojego. Jej prace bardzo tracą, kiedy ogląda się je w Internecie, nie widać ich wyraźnie, nie widać wzoru, kształtów – ona jakby płaskorzeźby tworzy. Trzeba je oglądać na żywo, koniecznie, jak wszystkie obrazy. I w dobrym świetle, np. moja Kleopatra – ona musi być oświetlona, inaczej taka ciemna jest, że nie widać żółci ani zieleni...

O TYM, DLACZEGO NIE MALUJE PORTRETÓW

Nie maluję portretów, bo się obawiam, że mi nie wyjdą, chociaż nigdy ich nie malowałam i nie wiem, czy mi wyjdą, czy nie. Owszem, próbowałam kiedyś namalować wnuczka, było podobieństwo, ale zauważyłam, że to nie jest jeszcze to, co bym chciała. Ale nie wiem, czy nie szkoda mi poświęcać czasu na odwzorowywanie czyjejś twarzy - nie da się iść w każdym kierunku... Malować kogoś konkretnego, to trzymać się wszystkich ram, oddać wyraz, emocje, minę, charakter - to jest całkiem inna twórczość. Zagadują mnie niektórzy o portret, ale nie sposób wszystkiego robić. I nie wiem, czy ja chcę w o wchodzić, chociaż obiecuję sobie, że spróbuję, bez presji, dla siebie. Jeśli mi to wyjdzie, sprawi mi to radość, to wejdę w portret, wbrew siebie nie zamierzam.

O ABSTRAKCJI I NIE TYLKO

Na wystawie są dwie prace abstrakcyjne, mniejsza i ta duża, bardzo kolorowa NIEOCZYWISTE. Chciałabym iść ze swoim malarstwem w kilku kierunkach i sama nie wiem, w którym chcę bardziej. Abstrakcja mnie interesuje, dobrze się w niej odnajduję. I już mam w głowie i jedną, i drugą... Architektura? Nie, nie maluję, zamek namalowałam na prośbę pana Wiesia. Obrazy sakralne? Mam jeden – Matka Boska z Dzieciątkiem, a pejzaż to były moje początki, czas uczenia się malowania od nowa. Teraz? Teraz to jednak sztuka współczesna, chciałabym jej spróbować. Mam taki obrazek w tonacji niebieskiej, który nie jest abstrakcją, tylko taką moją formą. To dla mnie ważne. To KONKLUZJA. Mały stateczek, mała rybeczka, coś wciąga ren stateczek na dno... W takie tematy chciałabym iść, w tematy, nad którymi można się zamyślić, zatrzymać... To moja forma pokazania świata, jakim go widzę – świat, który stanął na głowie. Interpretacja zależy, oczywiście, od odbiorcy obrazu. Mam jeszcze inny obraz, który jest dla mnie ważny, chciałbym zwrócić na niego uwagę. Daje do myślenie, jest nie tylko kolorowym obrazkiem. Nosi tytuł IMPAS. Można tu zauważyć pewne formy przekazu uczuć – tytuł jest naprowadzający. To jest właśnie to coś moje, niepowtarzalne. Ciągnie mnie w te klimaty.

O RYTMICZNOŚCI POWSTAWANIA DZIEŁ

Tak, mam taki obraz, który wieczorem zaczęłam, do południa skończyłam, abstrakcyjny i nazwałam go ABSTRAKCYJNIE. A jest taki, olejny, duży, nosi tytuł EXODUS, który... tworzyłam kilka lat. Zaczęłam, porzuciłam go i znów do niego wróciłam, miałam przymus malowania go, ale nigdy nie wiedziałam, jak go skończyć. Ale skończyłam i powiedziałam: tak ma być. Jest na wystawie. Malując abstrakcyjnie, poruszam środek duszy... Inaczej z pejzażem, ten wymaga pracy, dokładności, trzymania się rzeczywistości.

O TYM, CO DALEJ

Czy obwieszam ściany swoimi obrazami? Troszkę tak, a o resztę staram się dbać, układam je jeden na drugim, przykrywam płócienkiem i one sobie raczej leżą. Mimo wszystko niszczą się – przekłada się je, wyciąga, robi zdjęcia – mam stronę : Czerwinska. art.

Czy powinnam to płócienko zdjąć? Powinnam! Powinnam!
Rozmawiała Grażyna M. Dzierżanowska 
 

DANUTA CZERWIŃSKA 
ZACZAROWANE KREDKI 
/z serii wierszy dla dzieci/

Kredki, kredki tak czarują
Co chcę wszystko namalują
Jak chcę namalują ptaki
Świeże w wazoniku maki
Kota co za krzakiem znika
Pszczołę co lata i bzyka
Psa co na sąsiada szczeka
Nasz dom widziany z daleka
Tak czarują i czarują…
Mamę moją namalują
Wyraz oczu roześmiany
Kolor włosów jak kasztany
Uśmiech miły i pogodny
Fotel miękki i wygodny
Siedzi troszkę zadumana 
Moja, piękna i kochana

 

 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama